Strona główna / Szwecja / 137 000 zł dla imigrantów za powrót do ojczyzny – szwedzki plan, który wywołał burzę.

137 000 zł dla imigrantów za powrót do ojczyzny – szwedzki plan, który wywołał burzę.

Pieniądze dla imigrantów.

Szwecja szykuje się do wprowadzenia jednego z najbardziej kontrowersyjnych programów w swojej historii migracyjnej. Rząd ogłosił, że od 2026 roku osoby, które zdecydują się opuścić kraj i wrócić do ojczyzny, będą mogły liczyć nawet na 350 000 koron szwedzkich, czyli około 137 000 złotych.

To tak zwany återvandringsbidrag, czyli dotacja na dobrowolny powrót. Pomysł jest prosty: zamiast utrzymywać w nieskończoność tych, którzy nie integrują się ze społeczeństwem, państwo oferuje im duży zastrzyk gotówki, jeśli tylko zdecydują się opuścić Szwecję.

„Za te pieniądze mogę wrócić”

Sprawa nabrała tempa, gdy Hasan, 48-letni mieszkaniec Szwecji, powiedział w wywiadzie dla Expressen, że taka oferta skłoniłaby go do powrotu do Somalii. Jego słowa odbiły się szerokim echem – jedni uznali je za dowód skuteczności programu, inni za symboliczny akt porażki integracji.

W opinii Hasana, 137 000 zł wystarczy, by rozpocząć życie w ojczyźnie od nowa. Ale wśród Szwedów pytanie brzmi inaczej: dlaczego podatnicy mają płacić tak ogromne kwoty za coś, co powinno być indywidualną decyzją?

Zwolennicy i przeciwnicy

Rząd argumentuje, że to inwestycja, która zwróci się z nawiązką. Jeśli ktoś nie odnajduje się w szwedzkim społeczeństwie, szybciej i taniej jest pomóc mu wrócić do kraju pochodzenia, niż przez lata finansować zasiłki, mieszkania socjalne i inne formy wsparcia.

Krytycy odpowiadają, że to rodzaj „wykupienia się” państwa z obowiązku integracji. Ich zdaniem, dotacja w wysokości 137 000 zł może stać się zachętą do nadużyć – osoby mogą wziąć pieniądze, wyjechać, a później próbować wrócić innymi kanałami.

Symbol zmiany kursu

Bez względu na to, kto ma rację, jedno jest pewne: Szwecja oficjalnie przechodzi na zupełnie nowy kurs w polityce migracyjnej. Jeszcze kilka lat temu była symbolem otwartości, dziś staje się przykładem kraju, który gotów jest płacić za reemigrację.

Kwota 137 000 zł stała się więc nie tylko finansową zachętą, ale też symbolem politycznego przełomu. Dla jednych to akt pragmatyzmu, dla innych – dowód kapitulacji wobec wyzwań integracyjnych.

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments