Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubePrawdziwa „Strefa gangsterów”: Mafia Kinahanów.Obejrzyj na YouTube →
Dubaj od lat słynie z restrykcyjnych przepisów dotyczących narkotyków, ale sprawa Sama Dormana po raz kolejny pokazuje, jak surowe mogą być konsekwencje. 33-letni Brytyjczyk, pochodzący z Glossop w hrabstwie Derbyshire, został skazany na aż 40 lat więzienia za posiadanie niewielkiej ilości kokainy.
Dorman, z zawodu tatuażysta i fryzjer, przeprowadził się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w 2022 roku, by rozpocząć nowe życie i własną działalność gospodarczą. Jego marzenia skończyły się dramatycznie, gdy został aresztowany podczas policyjnej obławy – początkowo znaleziono przy nim zaledwie pół grama kokainy, ale dalsze przeszukanie ujawniło kolejne 28 gramów w jego mieszkaniu.
Emiracka prokuratura potraktowała sprawę jako poważne przestępstwo z domniemaniem intencji handlu narkotykami, co w Dubaju wiąże się z drakońskimi karami – nawet przy niewielkich ilościach.
Dorman trafił do słynącego z ciężkich warunków więzienia Al-Awir, gdzie – według źródeł zbliżonych do jego rodziny – miał być maltretowany i bardzo podupadł na zdrowiu. Jego bliscy w Wielkiej Brytanii są zdruzgotani: „Ma małą córkę. Kiedy wyjdzie na wolność, będzie już starym człowiekiem,” powiedział jeden z krewnych w rozmowie z brytyjskimi mediami.
Jak donosi prasa, do zatrzymania doszło po tym, jak jeden z klientów Dormana został wcześniej zatrzymany przez policję i zdecydował się go wydać. Funkcjonariusze wykorzystali telefon tej osoby do zaaranżowania spotkania-pułapki, podczas którego Dorman został aresztowany.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że monitoruje sytuację i zapewnia pomoc konsularną.
Sprawa Sama Dormana to kolejny głośny przypadek Brytyjczyka oskarżonego o przestępstwa narkotykowe za granicą. W ostatnich dniach media obiegła też informacja o 18-letniej Belli May Culley, zatrzymanej w Gruzji pod zarzutem przemytu narkotyków. Także ona może spędzić wiele lat w więzieniu.
Przypadek Dormana przypomina, jak łatwo marzenie o życiu za granicą może przerodzić się w koszmar, gdy zlekceważy się lokalne prawo – zwłaszcza w krajach, gdzie kary są niewspółmiernie surowe.




