Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubePrawdziwa „Strefa gangsterów”: Mafia Kinahanów.Obejrzyj na YouTube →
Do wstrząsającej tragedii doszło w Holandii. 33-letni mężczyzna z miejscowości Schagen stanął przed sądem, oskarżony o doprowadzenie do śmierci 21-letniej kobiety, która była w stanie nieprzytomności.
Według ustaleń śledztwa mężczyzna wepchnął swoje genitalia do ust i gardła nieprzytomnej kobiety. W wyniku tego doszło do uduszenia – kobieta zmarła. Około godziny 1:30 w nocy mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy, informując, że kobieta „nie oddycha”. Mimo natychmiastowej interwencji służb, ofiara zmarła. Mężczyzna został aresztowany jeszcze tej samej nocy.
Z ustaleń prokuratury wynika, że kobieta była silnie odurzona alkoholem i znajdowała się w stanie ograniczonej świadomości. Podejrzany miał w pełni wykorzystać jej bezbronność. Śledczy powołali się na dowody z telefonu oskarżonego, nagrania wideo z tamtej nocy oraz zeznania świadków, które mają potwierdzać, że kobieta już wtedy była nieprzytomna.
Co szokujące – mężczyzna najpierw twierdził, że ofiara zadławiła się podczas „dobrowolnego seksu oralnego”. Później jednak zmienił wersję wydarzeń. Na nagraniach z jego telefonu widać, że kobieta już wcześniej nie dawała oznak życia, a sam oskarżony mówił, że była „nieprzytomna”. Patolog sądowy potwierdził, że zgon nastąpił z powodu uduszenia, a nie zatrucia alkoholem.
Prokurator określił zachowanie podejrzanego jako skrajnie egoistyczne i brutalne. Mężczyzna nie tylko zlekceważył bezpieczeństwo ofiary, ale także nagrywał i udostępniał swoje działania – bez najmniejszych skrupułów.
Holenderska prokuratura domaga się dla niego 2,5 roku więzienia. Wyrok w tej sprawie ma zapaść 24 lipca.
Źródło: https://www.om.nl/




