Przejdź do treści
Czwartek, 5 listopada 2026 Polska · Europa · Świat

Odcięte dłonie kobiety na poboczu autostrady.

Niemieckie media huczą od doniesień o zbrodni, która wstrząsnęła Nadrenią Północną-Westfalią. To, co początkowo wyglądało na makabryczny incydent drogowy, w ciągu kilkunastu godzin zamieniło się w skomplikowane śledztwo łączące brutalne morderstwo z dramatem porzuconego dziecka. Co wiemy o sprawie "odciętych dłoni z A45"?

18.11.2025, 16:51 · 2 min czytania
Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubeBRUKSELA: 69 strzelanin i wojsko na ulicach stolicy UEObejrzyj na YouTube →

Niemieckie media huczą od doniesień o zbrodni, która wstrząsnęła Nadrenią Północną-Westfalią. To, co początkowo wyglądało na makabryczny incydent drogowy, w ciągu kilkunastu godzin zamieniło się w skomplikowane śledztwo łączące brutalne morderstwo z dramatem porzuconego dziecka. Co wiemy o sprawie „odciętych dłoni z A45”?

Wszystko zaczęło się w nocy z niedzieli na poniedziałek (17/18 listopada 2025 r.). Kierowcy podróżujący autostradą A45 w pobliżu Olpe (kierunek Frankfurt) zauważyli na jezdni obiekt, który nie przypominał niczego, co zwykle leży na drodze. Wezwana na miejsce policja dokonała wstrząsającego odkrycia. Na asfalcie leżały dwie odcięte, kobiece dłonie.

Makabryczne puzzle

Autostrada została natychmiast zablokowana, a do akcji wkroczyła komisja ds. zabójstw (Mordkommission) z Hagen. Przez wiele godzin technicy kryminalistyki przeczesywali teren w poszukiwaniu reszty ciała lub jakichkolwiek śladów sprawcy. Szybko ustalono, że dłonie należą do 32-letniej kobiety.

Jak podają niemieckie media, ofiara pochodziła z Erytrei i była zameldowana w ośrodku dla uchodźców w Bonn, oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od miejsca znalezienia szczątków. Do tej pory nie odnaleziono reszty jej ciała, co tylko potęguje makabrę tej zbrodni.

Ślad prowadzi do klasztoru

Sprawa nabrała jeszcze bardziej dramatycznego wymiaru, gdy śledczy połączyli znalezisko z A45 z innym tajemniczym wydarzeniem. Dzień wcześniej, w niedzielę wieczorem, w miejscowości Waldsolms (Hesja) – około 80 km od miejsca znalezienia dłoni – przed drzwiami klasztoru znaleziono wózek z niemowlęciem.

Chłopiec, mający zaledwie kilka miesięcy, był cały i zdrowy. Przy dziecku znaleziono dokumenty i odręczne notatki, które pozwoliły policji błyskawicznie połączyć kropki. Testy DNA i weryfikacja danych potwierdziły najgorszy scenariusz: porzucone niemowlę to syn kobiety, której dłonie znaleziono na autostradzie.

Polowanie na sprawcę

Niemiecka policja nie ma wątpliwości, że doszło do brutalnego przestępstwa. Głównym podejrzanym w sprawie jest obecnie były partner kobiety i ojciec dziecka. Mężczyzna zniknął bez śladu.

Śledczy podejrzewają, że sprawca mógł zamordować kobietę, porzucić dziecko w „bezpiecznym miejscu” (pod klasztorem), a następnie, uciekając autostradą A45, pozbyć się dowodów zbrodni lub celowo zostawić makabryczny „podpis”.

Media spekulują o motywach – od zemsty, przez konflikty kulturowe, aż po załamanie psychiczne. Jednak policja na tym etapie milczy o szczegółach, skupiając się na ogólnokrajowej obławie.

Sklep Dziki Zachód
Obserwuj nas w Google NewsNajnowsze sprawy od razu w Twoich Wiadomościach Google.Obserwuj
Zauważyłeś błąd lub nieścisłość w tekście?
WESPRZYJ NASDoczytałeś do końca? Pomóż nam robić więcej takich tekstów. Wesprzyj
Chcesz wiedzieć, co dalej w tej sprawie?Nowe informacje wrzucamy najpierw na Telegram. Dołącz do kanału

Powiązane artykuły

Więcej: Niemcy →

Wiadomości z innych krajów

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany