Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubePrawdziwa „Strefa gangsterów”: Mafia Kinahanów.Obejrzyj na YouTube →
Poczucie bezpieczeństwa na niemieckich ulicach gwałtownie spada, a najnowsze doniesienia z Nadrenii Północnej-Westfalii są tego dowodem. Dzisiejsza strzelanina w Düsseldorfie to nie był zwykły incydent kryminalny. To była egzekucja przeprowadzona z zimną krwią w centrum miasta. Wydarzenia z dzielnicy Pempelfort przypominają scenariusz filmu gangsterskiego, ale niestety są brutalną prawdą. Zanim ocenimy skutki, musimy przyjrzeć się dokładnemu przebiegowi tego ataku.
Kulisy ataku w centrum miasta
Düsseldorf stał się wczoraj areną krwawych porachunków. Nieznani sprawcy zaatakowali taksówkę jadącą przez ruchliwą Friedrich-Ebert-Straße. Ponadto napastnicy działali wyjątkowo bezwzględnie, nie zważając na innych uczestników ruchu. Ich celem był konkretny pasażer, co sugeruje zaplanowane uderzenie, a nie przypadkową kłótnię.
W rezultacie przednia szyba pojazdu została dosłownie zszatkowana. Świadkowie naliczyli aż dziesięć otworów po kulach, które były skupione po stronie pasażera. Mężczyzna został ciężko ranny i natychmiast trafił do szpitala. Jednak kierowca cudem uniknął obrażeń fizycznych, choć jest w głębokim szoku. Biorąc pod uwagę liczbę strzałów, jego ocalenie jest wręcz niewiarygodne.
Czy strzelanina w Düsseldorfie to dzieło „Mocro-Mafii”?
Niemieckie media, takie jak Rheinische Post, od razu połączyły ten atak z szerszym problemem. Dziennikarze wskazują na trwającą wojnę gangów narkotykowych. Trop prowadzi do tzw. „Mocro-Mafii„, czyli brutalnych grup przestępczych z Holandii, które rozszerzają wpływy na Niemcy.
Z tego powodu eksperci biją na alarm. To wydarzenie wpisuje się w czarną serię incydentów w regionie. Wcześniej, w marcu, w podobnych okolicznościach zginął pasażer Ubera. Zatem mieszkańcy mają uzasadnione powody do obaw, gdyż porachunki przenoszą się z przedmieść do centrów miast.
Reakcja służb i polityków
Policja zareagowała błyskawicznie, mobilizując ogromne siły. Przez wiele godzin nad miastem krążyły policyjne śmigłowce, a teren zabezpieczali funkcjonariusze z bronią maszynową. Herbert Reul, szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii, zapowiedział bezwzględną walkę z przestępczością klanową.
Mimo to, spirala przemocy wciąż się nakręca. Oprócz strzelanin notuje się również eksplozje ładunków wybuchowych w Kolonii. Dlatego władze muszą działać szybciej i skuteczniej. W przeciwnym razie ulice miast w NRW mogą stać się strefą regularnej wojny o wpływy z handlu narkotykami.




