Strona główna / Holandia / [VIDEO] Podpalenie ośrodka azylowego pierwszego dnia przyjęcia migrantów

[VIDEO] Podpalenie ośrodka azylowego pierwszego dnia przyjęcia migrantów

Płonący ośrodek dla uchodźców

We wtorek 13 maja wieczorem w holenderskim Loosdrecht doszło do poważnych zamieszek przed nowo otwartym centrum azylowym. Tego samego dnia do ośrodka dotarli pierwsi migranci — docelowo ma ich tam trafić 70 osób.

Protestujący rzucali race i fajerwerki na teren budynku mieszczącego się przy lokalnym ratuszu przy De Rading. Wybuchł pożar w okolicznych krzewach. Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać jak część tłumu blokowała strażakom dojazd do płonącego miejsca. Burmistrz Mark Verheijen wydał nakaz stanu wyjątkowego — na miejsce wkroczyły oddziały prewencji które utorowały drogę służbom ratowniczym. Ogień ugaszono szybko. Jedna osoba została zatrzymana pod zarzutem podpalenia.

Tygodnie protestów przed otwarciem

Loosdrecht to niewielkie miasto liczące około 8000 mieszkańców. Sprzeciw wobec planów lokalizacji ośrodka azylowego narastał od tygodni. Pierwotnie władze planowały umieścić tam 110 osób — po masowych protestach zmniejszono tę liczbę do 70. Otwarcie było już wcześniej kilkukrotnie odkładane ponieważ urzędnicy przyznali że nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa przyszłym mieszkańcom ośrodka.

W ubiegłym miesiącu setki kobiet przeszły przez miasto z transparentem „Czy nasze bezpieczeństwo już się nie liczy?” Podczas wcześniejszych demonstracji policja użyła pałek wobec protestujących — jeden z uczestników trafił nieprzytomny na bruk. Były europoseł Robert Roos publicznie zakwestionował proporcjonalność użycia siły przez funkcjonariuszy.

Spór o demokrację

Burmistrz Verheijen potępił wtorkowe zajścia. „Przekroczono granicę. Możesz nie zgadzać się z demokratycznymi decyzjami — ale robisz to słowami, nie przemocą i fajerwerkami” — powiedział.

Mieszkańcy odpowiadają że przez tygodnie wyrażali sprzeciw słowami — i że nikt ich nie słuchał. „Mamy dość. Nie zostaliśmy wysłuchani. To nie jest demokracja” — mówili reporterowi Ongehoord Nederland zebrani przed ośrodkiem.

Sprawa Loosdrecht wpisuje się w szerszy holenderski spór o politykę azylową. Kraj zmaga się z chronicznym brakiem miejsc w systemie przyjmowani migrantów co zmusza władze do lokowania ośrodków w małych miejscowościach — często bez realnych konsultacji z mieszkańcami.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments