Strona główna / Włochy / Caporalato zabija: czterech braccianti spalonych w minivannie przy dystrybutorze.

Caporalato zabija: czterech braccianti spalonych w minivannie przy dystrybutorze.

Spalony samochód na stacji benzynowej

Czterech robotników sezonowych spalono żywcem w samochodzie. Kamera nagrała wszystko

Na stacji benzynowej przy ruchliwej drodze krajowej w Kalabrii doszło do jednej z najbardziej brutalnych zbrodni ostatnich lat we Włoszech. Czterech migrantów pracujących przy zbiorach warzyw i owoców zostało zamkniętych w minivannie i podpalonych żywcem. Ocalał tylko jeden mężczyzna – zdołał zbić szybę i uciec w ostatniej chwili. Dwóch podejrzanych o dokonanie tej zbrodni zostało zatrzymanych jeszcze tego samego dnia.


Środek dnia, przy stacji pełnej klientów

Do zdarzenia doszło w pełnym słońcu, około godziny 13, na stacji benzynowej sieci IP przy drodze stanowej SS 106 Ionica, kilka kilometrów od miejscowości Amendolara w prowincji Cosenza. Pod wiatą dystrybutorów stanął minivan – kiedy straż pożarna ugasiła pożar, w środku znaleziono cztery zwęglone ciała. Smuga czarnego dymu była widoczna z odległości wielu kilometrów.

Początkowo strażacy obawiali się, że ogień może się przenieść na podziemne zbiorniki paliwa. Dopiero po opanowaniu pożaru ujawnił się pełny wymiar tragedii.


Nagranie z kamer rozwiało wszelkie wątpliwości

Gdyby nie kamery monitoringu zainstalowane na stacji, sprawcom mogłoby udać się upozorować wypadek. Nagrania zarejestrowane przez kamery przy dystrybutorach dokumentują każdy etap zbrodni.

Widać na nich, jak dwie osoby kolejno blokują drzwi pojazdu od zewnątrz, uniemożliwiając pasażerom wydostanie się na zewnątrz. Następnie od tylnej klapy zostaje wrzucona substancja łatwopalna. W chwilę później wybucha pożar, a obie osoby uciekają z miejsca zdarzenia.

To właśnie dzięki nagraniom funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego w Cosenzie szybko zidentyfikowali podejrzanych – dwóch obywateli Pakistanu, zatrzymanych jeszcze wieczorem w pobliskiej miejscowości Villapiana, po długim przesłuchaniu w siedzibie komendy policji w Cosenzie.


Ocalały: „Nie płacili nam – dawali tylko jedzenie i dach nad głową”

Kluczowym świadkiem jest mężczyzna, który jako jedyny przeżył atak. Obywatel Afganistanu, z oparzeniami na obu rękach, udzielił wywiadu regionalnej telewizji TGR Calabria – w łamanej włoszczyźnie opowiedział, co wydarzyło się tamtego dnia.

Według jego relacji trzej spośród czterech zabitych to jego rodacy z Afganistanu, czwarty był Pakistańczykiem. Mężczyzna wyjaśnił, że dwaj sprawcy żądali pieniędzy za transport – ofiary odmówiły zapłacenia. Wówczas napastnicy wlali benzynę do wnętrza pojazdu i wrzucili zapalniczkę.

Ocalałemu udało się zbić szybę i wyskoczyć z płonącego auta.

Mężczyzna ujawnił też szerszy kontekst swojej sytuacji: sprawcy – jego zdaniem reprezentujący pakistańską sieć kaporalatu – nie wypłacali mu i innym robotnikom żadnych pieniędzy. „Pieniędzy nam nie dawali. Jedzenie – tak, mieszkanie – tak, ale pieniędzy – nie” – zeznał. Dodał, że był pilnowany za pomocą noży i broni palnej, by pracował bez wynagrodzenia.


Caporalato – współczesne niewolnictwo w kalabrijskich polach

Za masakrą w Amendolara kryje się mroczna rzeczywistość włoskiego południa: caporalato – system wyzysku migrantów, w którym pośrednicy pracy (tzw. caporali) organizują przewóz robotników do pracy na polach, wymuszając na nich harówkę niemal bez wynagrodzenia, w zamian za nocleg i pożywienie.

To zjawisko znane od lat, ale wciąż trudne do wyeliminowania. Śledczy z Castrovillari wskazują, że w rejonie Corigliano-Rossano, Piana di Sibari i aż po Metaponto działa wiele konkurujących ze sobą grup – często składających się z samych migrantów, którzy awansowali na rolę pośredników i zaczęli wyzyskiwać kolejnych przybyszy.

W ostatnich miesiącach w tym rejonie odnotowano aż 14 przypadków podpalenia samochodów i furgonetek należących do robotników sezonowych. Porachunki między grupami dotyczą nie tylko dostępu do pracy przy zbiorach, ale też rynku mieszkaniowego i pośrednictwa w legalizacji pobytu cudzoziemców.


Zbrodnia, która wstrząsnęła Włochami

Morderstwo w Amendolara wywołało szok w całym kraju. Włoskie media podkreślają, że ofiary – pracownicy sezonowi bez ochrony prawnej, uzależnieni od swoich pracodawców-oprawców – ginęły w biały dzień, na ruchliwej stacji benzynowej, na oczach kamer. A ich tragedia przez długi czas była tylko statystyką w raportach o nielegalnej pracy na południu Włoch.

Prokuratura w Castrovillari nadzoruje postępowanie. Obaj zatrzymani Pakistańczycy usłyszeli zarzuty czterokrotnego zabójstwa. Śledztwo trwa.

Źródło: https://www.corriere.it/cronache/26_giugno_02/braccianti-pachistani-uccisi-pista-regolamento-conti-d9998e44-948d-4e08-bd5b-b5def5f91xlk.shtml?refresh_ce

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments