Przejdź do treści
środa, 14 października 2026 Polska · Europa · Świat

Śledztwo ruszyło dopiero po śmierci pieszej. Kierująca była już poza Polską

Na warszawskim Ursynowie kierująca taksówką potrąciła na przejściu 46-letnią kobietę, która zmarła 16 czerwca. Obywatelka Tadżykistanu wyjechała z Polski 17 czerwca, zanim przedstawiono jej zarzut.

13.10.2026, 21:31 · 3 min czytania
Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI
Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI

Obywatelka Tadżykistanu, która potrąciła na przejściu dla pieszych na warszawskim Ursynowie 46-letnią kobietę, wyjechała z Polski 17 czerwca, zanim prokuratura przedstawiła jej zarzut. Poszkodowana zmarła 16 czerwca. Według Wirtualnej Polski policja i prokuratura miały w rękach sprawczynię, nagrania monitoringu i świadków, a mimo to nie zatrzymano kierującej ani nie odebrano jej paszportu.

Przebieg wypadku na Ursynowie

Do potrącenia doszło 1 czerwca, w poniedziałek, na przejściu dla pieszych w pobliżu alei KEN. Wracającą z pracy kobietę uderzyła toyota prowadzona przez Shahnoz M. Kierująca potrąciła pieszą dwukrotnie.

Świadkowie relacjonowali, że kierująca mogła pomylić pedał gazu z hamulcem. Samochód unieruchomili dopiero świadkowie zdarzenia.

Kobieta trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Zmarła 16 czerwca, w 16. dniu po wypadku.

Śledztwo ruszyło dopiero po śmierci kobiety

Przez pierwsze dwa tygodnie po wypadku nikt nie przesłuchał kierującej, nie sprawdzono jej statusu pobytowego i nie zabezpieczono telefonu. Sprawa nie miała nawet statusu śledztwa, a śledczy nie zakładali, że w grę wchodzą najcięższe zarzuty.

Dopiero śmierć poszkodowanej uruchomiła działania. Prokurator prowadząca sprawę zleciła przesłuchanie świadków i analizę monitoringu.

Status pobytowy podejrzanej sprawdzono 17 czerwca. Tego samego dnia kobieta opuściła Polskę. O wyjeździe prokuratura dowiedziała się jednak od Straży Granicznej dopiero 1 września.

Zarzut zaoczny i brak zakazu wyjazdu

19 czerwca prokurator przedstawiła podejrzanej zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Zrobiła to zaocznie i wydała nakaz zatrzymania na 48 godzin.

Przeczytaj teżStudent z Ukrainy podejrzany o plan zabójstwa w krwawy piątek.

W uzasadnieniu wskazano, że podejrzana „może nie posiadać stałego miejsca zamieszkania na terenie kraju”. Prokurator nie wystąpiła jednak o zakaz opuszczania kraju ani o zatrzymanie paszportu.

Policjanci sprawdzili adresy, które kobieta podała w Urzędzie ds. Cudzoziemców, ale nikogo tam nie zastali. 25 czerwca prokurator wydała nowe, niemal identyczne postanowienie, z późniejszym terminem i trzecim adresem do sprawdzenia.

Wyjaśnienia prokuratury i policji

Prokuratura tłumaczy, że zatrzymanie paszportu i zakaz opuszczania kraju wymagają wcześniejszego przesłuchania podejrzanej. Tego nie zrobiono, ponieważ kobiety nie zatrzymano bezpośrednio po wypadku. Funkcjonariusze na miejscu wykonali według prokuratury jedynie oględziny i badanie trzeźwości uczestników.

Policja podaje, że materiały sprawy wpłynęły do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II 2 czerwca i zostały niezwłocznie przekazane Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów. Pytania o to, jakie informacje o stanie poszkodowanej trafiły do prokuratury, należy – jak wskazano – kierować do tej prokuratury.

Pełnomocnicy rodziny mieli trudności z dostępem do akt. Pierwszy wniosek złożono 18 czerwca, a przez blisko miesiąc prokuratura nie odpowiadała. Adwokat rodziny ocenia: „Jak obywatel ma mieć zaufanie do państwa w takiej sytuacji?”.

Brak umowy ekstradycyjnej i dalsze kroki

Polska nie ma umowy ekstradycyjnej z Tadżykistanem, a kraj nie jest stroną Europejskiej Konwencji o Ekstradycji. Wydanie podejrzanej zależałoby więc od decyzji tamtejszego sądu.

Jak przekazała prokuratura, akta 2 września trafiły do sądu w celu zastosowania tymczasowego aresztowania. Planowane jest też poszukiwanie kobiety listem gończym, ale postanowienia jeszcze nie ma i nie wyznaczono terminu posiedzenia.

Wirtualna Polska informuje, że według dokumentów kobieta dostała wizę na pracę w firmie budowlanej w Szczecinie. Nie wiadomo, co robiła w Warszawie, jeżdżąc taksówką. Sprawę opisała także Rzeczpospolita, która potwierdza, że podejrzana opuściła Polskę dzień po śmierci pieszej.

Źródła:

Zauważyłeś błąd lub nieścisłość w tekście?
WESPRZYJ NASDoczytałeś do końca? Pomóż nam robić więcej takich tekstów. Wesprzyj
Chcesz wiedzieć, co dalej w tej sprawie?Nowe informacje wrzucamy najpierw na Telegram. Dołącz do kanału

Powiązane artykuły

Więcej: Polska →

Wiadomości z innych krajów

Powiadom
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
trackback

[…] Przeczytaj teżŚledztwo ruszyło dopiero po śmierci pieszej. Kierująca była już poza Polską&ra…Przeczytaj teżBurza po wyborze gwiazdy OnlyFans na ambasadorkę Powstania!→Obserwuj nas w Google NewsNajnowsze sprawy od razu w Twoich Wiadomościach Google. […]