Strona główna / Szkocja / Dostawca jedzenia zgwałcił, doprowadził do poronienia… a sąd dał mu rok więzienia.

Dostawca jedzenia zgwałcił, doprowadził do poronienia… a sąd dał mu rok więzienia.

Brutalny atak na kobietę w Glasgow

Kobieta z Glasgow, była żołnierka, opowiedziała mediom o przerażającym doświadczeniu, które zmieniło jej życie. Padła ofiarą napaści seksualnej we własnym domu – sprawcą był dostawca jedzenia, który siłą wtargnął do środka.

Do zdarzenia doszło 4 stycznia ubiegłego roku, około godziny 19:00. 32-latka zamówiła przekąski do swojego mieszkania we wschodniej części miasta. Gdy otworzyła drzwi, dostawca – Muhammad Faizan Khan – skomentował jej wygląd, mówiąc komplement na temat jej oczu. Poszkodowana poczuła się nieswojo i próbowała po prostu odebrać zamówienie. Wtedy mężczyzna ją zaatakował – złapał ją, wsadził jej język do ust, a następnie siłą wepchnął do mieszkania i dopuścił się napaści seksualnej.

Ofiara, która była wtedy w ciąży i cierpi na epilepsję, była zupełnie bezbronna. Jak sama twierdzi, atak mógł skończyć się jeszcze gorzej, gdyby nie dźwięk z góry – prawdopodobnie coś spadło u sąsiadów, co spłoszyło napastnika. Kobieta wykorzystała ten moment, by wyrzucić go z mieszkania, choć ten jeszcze długo uderzał w drzwi i okna, próbując wrócić.

Napadnięta kobieta natychmiast zadzwoniła do swojej siostry, a potem na policję.

I choć wydawać by się mogło, że za coś takiego powinien grozić surowy wyrok – rzeczywistość zszokowała wielu. Sprawca został skazany na zaledwie 12 miesięcy więzienia i wpisany do rejestru przestępców seksualnych. To kara, która budzi oburzenie i niedowierzanie. Jak to możliwe, że brutalna napaść seksualna we własnym domu kończy się dla sprawcy zaledwie rokiem za kratkami?

Podczas procesu napastnik próbował jeszcze oczernić ofiarę – zarzucając jej rasizm i twierdząc, że… czerpała przyjemność z napaści. Te kłamstwa były dla niej wyjątkowo bolesne, zwłaszcza że cała sytuacja miała miejsce w jej własnym domu, gdzie miała prawo czuć się bezpieczna.

Najbardziej poruszające są jednak słowa kobiety o tym, jak ten atak wpłynął na jej życie. Mówi, że boi się teraz uśmiechać do obcych, by nie zostało to źle zinterpretowane. „Zawsze byłam otwartą osobą, ale teraz nawet zwykłe 'dziękuję’ może sprawić, że ktoś pomyśli, że go zachęcam” – wyznała.

Dla wielu kobiet historia tej mieszkanki Glasgow może być bolesnym przypomnieniem, że nawet codzienne czynności – jak zamówienie jedzenia – mogą zakończyć się tragedią. Jej odwaga w opowiedzeniu swojej historii zasługuje na szacunek. Tym bardziej bulwersuje fakt, że sąd potraktował napastnika tak łagodnie. Rok więzienia za zniszczenie komuś życia to kpina, nie sprawiedliwość.

Źródło: https://www.glasgowlive.co.uk/

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments