Strona główna / Niemcy / Duchowny podejrzany o handel narkotykami i telefonami w więzieniu.

Duchowny podejrzany o handel narkotykami i telefonami w więzieniu.

Monachium: Duchowny podejrzany o handel narkotykami i telefonami w więzieniu.

W jednym z największych więzień w Niemczech – JVA Stadelheim w Monachium, gdzie przebywa nawet 2100 osadzonych – doszło do szokującego zatrzymania. Głównym podejrzanym jest duchowny islamski, który miał opiekować się duchowo muzułmańskimi więźniami. Tymczasem według informacji „BILD” to właśnie on miał przemycać do zakładu karnego narkotyki i telefony komórkowe, za co otrzymywał pokaźne wynagrodzenie.

Już w zeszłym tygodniu policja przeprowadziła szeroko zakrojoną akcję przeszukania zakładu. Równocześnie zatrzymano duchownego w jego mieszkaniu w Monachium. Od tamtej pory przebywa w areszcie śledczym. Prokuratura Monachium I potwierdziła, że mężczyzna jest podejrzany o korupcję oraz udział w zorganizowanym handlu narkotykami w znacznych ilościach.

Telefon za 2000 euro i narkotyki na kartkach papieru

Według śledczych, imam (znany w więzieniu jako „Hoca”, co po turecku oznacza nauczyciela) od dłuższego czasu znajdował się na celowniku organów ścigania. Miał on omijać kontrole bezpieczeństwa przy wejściu do więzienia i wnosić telefony, które później sprzedawał osadzonym za nawet 2000 euro sztuka. To poważne naruszenie zasad, ponieważ posiadanie telefonu umożliwia prowadzenie działalności przestępczej nawet zza krat.

Ale na tym sprawa się nie kończy. „Hoca” miał także przemycać do więzienia syntetyczny narkotyk „Spice” – silną substancję psychoaktywną. Robił to w wyjątkowo podstępny sposób: substancją nasączone były kartki papieru w formacie A4, które później pocięte trafiały do więźniów. Za jedną taką kartkę miał inkasować do 1000 euro. Więźniowie rzekomo palili je zawinięte w papierosy.

Śledztwo obejmuje też siedmiu więźniów

W trakcie policyjnej akcji przeszukano również kilka cel więziennych. Prokuratura poinformowała, że w związku ze sprawą toczy się również dochodzenie wobec siedmiu osadzonych, którzy mieli brać udział w tym procederze.

Służby więzienne JVA Stadelheim nie skomentowały sprawy mimo zapytań dziennikarzy. Sam podejrzany duchowny odmówił składania wyjaśnień w czasie przesłuchania, choć stanowczo zaprzeczył, że handlował narkotykami. Obecnie przebywa w areszcie śledczym w Ravensburgu (Badenia-Wirtembergia).

Źródło: https://www.bild.de

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments