Strona główna / Niemcy / „Gdy dostanę niemiecki paszport, was wszystkich zniszczę!” – Kontrowersyjna aktywistka jednak go otrzymała!

„Gdy dostanę niemiecki paszport, was wszystkich zniszczę!” – Kontrowersyjna aktywistka jednak go otrzymała!

W sieci co jakiś czas pojawiają się wypowiedzi, które wywołują lawinę komentarzy. Tym razem chodzi o Ayeshę Khan – lewicową aktywistkę imigrancką, która w emocjonalnym wybuchu groziła, że „gdy tylko otrzyma niemiecki paszport, wszystkich zniszczy”. Ku zaskoczeniu wielu, teraz rzeczywiście go dostała. Ale to nie jedyne jej kontrowersyjne słowa.

„Jeśli jest Bóg, to dlaczego istnieją Niemcy?” – Skrajne wypowiedzi, które wstrząsnęły opinią publiczną

Ayesha Khan, prowadząca od 2019 roku konto „Migrantifa” (połączenie słów „migrant” i „Antifa”), od dawna publikuje antyniemieckie komentarze. Wśród nich znalazły się takie perełki jak:

  • „Znacie tych ludzi, co pytają: ‘jeśli jest Bóg, to dlaczego jest wojna?’ Ja pytam: jeśli jest Bóg, to dlaczego istnieją Niemcy?”
  • „Na szczęście Frankfurt wkrótce będzie ‘odniemczony’”
  • „Almani [Niemcy w slangu imigrantów] to śmieci”

Te i podobne wypowiedzi, publikowane na Twitterze, od lat budziły oburzenie. Tym bardziej zaskakuje fakt, że mimo tak radykalnych poglądów, Khan otrzymała niemieckie obywatelstwo.

Jak to możliwe? Formalności ponad moralność?

Jak się okazało, Khan spełniła wszystkie formalne wymagania: odpowiedni czas pobytu, znajomość języka i brak poważnych wyroków. Niemieckie prawo nie przewiduje odrzucenia wniosku ze względu na kontrowersyjne poglądy – o ile nie prowadzą one do działań przestępczych.

– „Obywatelstwo przyznajemy na podstawie przepisów, a nie subiektywnej oceny czyichś tweetów” – tłumaczą urzędnicy.

Czy wolność słowa ma granice?

Sprawa Khan wywołała gorącą debatę:

  • Zwolennicy surowszych zasad twierdzą, że osoby publicznie głoszące nienawiść nie powinny otrzymywać obywatelstwa.
  • Obrońcy wolności słowa argumentują, że dopóki ktoś nie łamie prawa, jego poglądy (nawet skrajne) nie powinny decydować o jego statusie.

Co dalej? Czy Niemcy zmienią prawo?

Czy ta sprawa doprowadzi do zaostrzenia przepisów? Czy urzędnicy powinni mieć większe pole do oceny moralnej kandydatów? A może to niebezpieczna droga do arbitralnych decyzji?

Waszym zdaniem: Czy osoba, która otwarcie gardzi krajem, w którym chce mieszkać, powinna dostać jego obywatelstwo? Piszcie w komentarzach!

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments