Strona główna / Francja / Groźby śmierci wobec burmistrza od handlarzy narkotyków.

Groźby śmierci wobec burmistrza od handlarzy narkotyków.

Montpellier, dynamiczne miasto na południu Francji, znalazło się w centrum niepokojących wydarzeń. Według doniesień, lokalni handlarze narkotyków mieli wydać kontrakt na życie Michaëla Delafosse, burmistrza i prezydenta metropolii Montpellier. Sprawą zajęła się policja, a mieszkańcy zadają sobie pytanie: jak daleko posuną się przestępcy w walce o swoje interesy?

Skąd wzięły się groźby?

Informacje o rzekomym kontrakcie na głowę Delafosse ujawnił portal actu.fr. Incydent miał miejsce na początku marca 2025 roku, gdy grupa osób powiązanych z narkotykowym półświatkiem pojawiła się w siedzibie lokalnego zarządcy mieszkań socjalnych ACM Habitat, naprzeciwko ratusza. To tam padły groźby śmierci pod adresem burmistrza. Delafosse, znany z bezkompromisowej postawy wobec przestępczości, potwierdził w rozmowie z Midi Libre, że złożył doniesienie na policję przeciwko nieznanym sprawcom. „Nie lekceważę takich spraw i nie zamierzam odpuszczać” – powiedział.

Sprawa zyskała rozgłos po debacie na temat bezpieczeństwa, która odbyła się 30 kwietnia w klinice Saint-Jean w Saint-Jean-de-Védas. W wydarzeniu, zorganizowanym przez Cercle Mozart, uczestniczyli prefekt Hérault oraz szef policji. Delafosse podkreślił wtedy, że walka z „handlarzami śmierci” to codzienność w Montpellier, a ich desperackie działania są odpowiedzią na skuteczne działania władz miasta. Zauważono też wzmożoną ochronę burmistrza podczas tego wydarzenia, co tylko podsyciło spekulacje.

Dementi prokuratora: prawda czy ostrożność?

Sprawa wywołała kontrowersje, gdy Fabrice Belargent, prokurator Montpellier, wydał oficjalne dementi w Midi Libre. Stwierdził, że nie ma dowodów na istnienie kontraktu na życie burmistrza, a policja nie prowadzi śledztwa w tej sprawie. Co więcej, prokurator zapowiedział dochodzenie w sprawie „rozpowszechniania fałszywych informacji”, wskazując na artykuł actu.fr jako źródło niepotwierdzonych doniesień. „To niepokojące, że takie twierdzenia są publikowane bez weryfikacji” – dodał, grożąc karą do 45 000 euro za szerzenie fake newsów.

Czy dementi prokuratora oznacza, że groźby były fikcją? Niekoniecznie. Delafosse potwierdził, że groźby padły, a jego skarga jest rozpatrywana. Możliwe, że prokuratura chce uniknąć paniki lub chronić szczegóły śledztwa. Faktem jest, że burmistrz od lat znajduje się na celowniku przestępców ze względu na swoją politykę.

Delafosse kontra dilerzy: wojna o miasto

Michaël Delafosse, sprawujący urząd od lipca 2020 roku, od początku swojej kadencji obrał twardy kurs przeciwko przestępczości, szczególnie handlowi narkotykami. Już w 2019 roku, jako kandydat, zapowiadał „wojnę z narkotykami”, proponując m.in. utworzenie policji transportu publicznego i brygady ds. bezpieczeństwa w mieszkaniach socjalnych. Po objęciu urzędu wprowadził politykę „zero tolerancji”, współpracując z policją krajową i prefekturą Hérault w operacjach takich jak „Place Nette”, wymierzonych w handlarzy.

Jego działania przyniosły efekty: w 2021 roku odnotowano 40% spadek przestępczości w centrum miasta i 21% w całej metropolii. W 2024 roku Delafosse ogłosił podwojenie liczby agentów bezpieczeństwa – z 202 w 2020 roku do 433. Wprowadził też surowe kary, takie jak eksmisje z mieszkań socjalnych dla osób skazanych za handel narkotykami. Te kroki, choć skuteczne, rozwścieczyły lokalne gangi, które tracą grunt pod nogami.

Kontekst: Montpellier w cieniu przestępczości

Montpellier, choć znane z pięknych plaż i tętniącej życiem kultury, boryka się z problemem przestępczości. Dzielnice takie jak Mosson czy Paillade regularnie trafiają na czołówki gazet z powodu strzelanin i handlu narkotykami. W styczniu 2025 roku Delafosse apelował o zmianę prawa, by skuteczniej ścigać handlarzy, porównując zagrożenie handlu narkotykami do terroryzmu islamistycznego sprzed dekady. „Jeśli nie podejmiemy działań, czeka nas scenariusz jak w Holandii, gdzie na celowniku są sędziowie, dziennikarze i politycy” – ostrzegał.

Groźby wobec burmistrza nie są odosobnionym przypadkiem. W ostatnich miesiącach Montpellier było świadkiem innych incydentów, takich jak odkrycie 14 000 euro w gotówce ukrytych w VTC czy perquisycje w ratuszu w związku z podejrzeniami o nieprawidłowości finansowe. Te wydarzenia dodatkowo komplikują sytuację w mieście.

Co dalej?

Sprawa rzekomego kontraktu pozostaje niejasna. Policja bada skargę Delafosse, ale brak oficjalnych informacji o kontrakcie rodzi pytania. Czy mamy do czynienia z realnym zagrożeniem, czy z próbą zastraszenia burmistrza? Jedno jest pewne: Delafosse nie zamierza się cofać. „Bezpieczeństwo to zadanie burmistrzów” – powtarza, konsekwentnie stawiając na walkę z przestępczością.

Ta historia to nie tylko lokalny skandal, ale też przypomnienie, jak wysoka jest cena walki z handlarzami narkotyków. Czy Montpellier stanie się symbolem skutecznego oporu wobec przestępczości, czy raczej przestrogą przed eskalacją przemocy? Czas pokaże.

Źródło: actu.fr, „Montpellier : un contrat sur la tête de Michaël Delafosse par des narcotrafiquants, la police enquête”, 3 maja 2025; Midi Libre, „Une enquête policière en cours sur un contrat visant Michaël Delafosse ? Le procureur de Montpellier oppose un démenti”, 3 maja 2025.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments