Strona główna / Holandia / Holandia płaci fortunę nielegalnym imigrantom za opóźnienia!

Holandia płaci fortunę nielegalnym imigrantom za opóźnienia!

IND płaci fortunę w karach, COA chce je następnie ściągać od azylantów: czy to legalne?

Czy kary pieniężne, które azylanci otrzymują za długie oczekiwanie na decyzję w sprawie ich wniosku o azyl, mogą być pobierane jako wkład własny na pobyt w ośrodku azylowym (AZC) lub tymczasowym schronieniu? Nad tym zasadniczym pytaniem debatowała w piątek Rada Stanu. „Ktoś może też sam zadbać o nocleg, na przykład u znajomych.”

Holenderska Służba Imigracji i Naturalizacji (IND) od lat płaci ogromne kwoty w karach pieniężnych na rzecz azylantów, ponieważ często muszą oni długo czekać na decyzję o pobycie w Holandii. W 2024 roku kwota ta wyniosła 36,8 miliona euro, a IND spodziewa się, że w nadchodzących latach wzrośnie ona jeszcze bardziej, między innymi z powodu problemów kadrowych.

Centralny Organ ds. Przyjęcia Azylantów (COA) od kilku lat żąda od azylantów, którzy otrzymują takie odszkodowania i przekraczają tym samym próg majątkowy – 7 770 euro dla osoby samotnej i 15 540 euro dla rodziny – aby wnosili własny wkład. Od 2020 roku miało to miejsce około 700 razy. Dwudziestu azylantów uznało to za niesprawiedliwe i złożyło odwołanie od decyzji COA.

W piątek Rada Stanu, najwyższy sąd administracyjny w Holandii, rozpatrywała cztery takie sprawy. Jak określił jeden z sędziów, miały one charakter „pilotażowy”, aby raz na zawsze ustalić, czy i kiedy jest to uzasadnione, aby azylanci musieli oddawać pieniądze otrzymane jako forma rekompensaty. A także, czy jest to uzasadnione, że pieniądze te przechodzą z jednego organu państwowego (IND) do drugiego (COA).

Kara czy odszkodowanie?

Pytanie brzmi: jak traktować takie kary pieniężne? Czy są one jedynie finansową zachętą dla IND, aby szybciej rozpatrywało wnioski – jak uważa COA – czy też, jak twierdzą prawnicy azylantów, formą odszkodowania niematerialnego, czyli zadośćuczynienia? Azylanci przez długi czas żyją w niepewności, często w trudnych warunkach.

Jeden z prawników reprezentował w piątek irańską rodzinę. Córka tej rodziny, będąc w oczekiwaniu na decyzję azylową, pięć razy zmieniała miejsce zakwaterowania, a w tym czasie została także napastowana seksualnie – argumentował prawnik. Czy w takim przypadku COA powinno domagać się pieniędzy za udzielone schronienie?

„Opieka to prawo, nie obowiązek”

COA uważa, że tak, choć twierdzi, że w pewnych sytuacjach robi wyjątki, np. gdy azylant przeznacza pieniądze na opiekę nad chorym członkiem rodziny w kraju pochodzenia. Podczas rozprawy prawnik COA argumentował, że korzystanie z zakwaterowania w AZC to prawo, a nie obowiązek. „Ktoś może też sam znaleźć zakwaterowanie, na przykład u przyjaciół.” Przekaz jest jasny: jeśli wybierasz pobyt w AZC, to naturalne jest, że ponosisz za to koszty, jeśli masz na koncie pieniądze.

COA argumentowało również, że wielu azylantów nie zgłasza COA, że ich majątek przekroczył próg. Wykorzystywanie kar pieniężnych, które mogą sięgać tysięcy euro, jest więc w ich opinii uzasadnione.

Jeden z azylantów przeznaczył otrzymaną karę pieniężną na kurs inżynierii dźwięku, aby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy w przypadku uzyskania statusu pobytowego. Opisał swój pobyt w ośrodku azylowym w Amsterdamie jako „koszmarny”, więc gdy COA zażądało od niego zwrotu części odszkodowania, był oburzony.

Prawnicy azylantów twierdzą również, że metoda obliczania wkładu własnego przez COA jest wyjątkowo nieprzejrzysta. Nie ma ustalonej miesięcznej kwoty. „Mój klient otrzymał 15 000 euro kary pieniężnej i musiał oddać 5 600 euro, bez jasnego wyjaśnienia, skąd wzięła się ta suma” – powiedział jeden z prawników.

„Zasadnicza kwestia”

Trzej sędziowie Wydziału ds. Cudzoziemców Rady Stanu będą teraz intensywnie analizować tę „zasadniczą kwestię” – zapowiedział przewodniczący na zakończenie rozprawy. Kiedy zostanie wydany wyrok, pozostaje niejasne.

Wcześniej w tym tygodniu dwie rady doradcze rządu – Rada Doradcza ds. Migracji oraz Rada ds. Administracji Publicznej – wysłały list, w którym stwierdziły, że minister ds. azylu Marjolein Faber (PVV) mogłaby zaoszczędzić miliard euro rocznie, gdyby organizacja systemu azylowego była lepsza. Faber jednak realizuje własną politykę. Podczas gdy rady doradcze uważają, że rozlokowanie azylantów jest dobrym rozwiązaniem, minister chce wycofać ustawę o ich rozdzielaniu. To, że premier Dick Schoof nie umieścił tej kwestii w porządku obrad Rady Ministrów, wywołało gniew Faber.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments