Strona główna / Holandia / „Joca Amsterdam” pojawia się publicznie.

„Joca Amsterdam” pojawia się publicznie.

Joca Amsterdam

W świecie przestępczym niektóre nazwiska budzą respekt i strach, a Sreten Jocić, znany jako „Joca Amsterdam”, z pewnością należy do tej grupy. Po latach spędzonych za kratami, ten serbski gangster, który przez dekady był jedną z kluczowych postaci europejskiego półświatka, znów pojawił się publicznie. Nagranie z jego obecności na pogrzebie w Serbii wywołało falę spekulacji – czy to znak, że „Joca” wraca do gry, czy jedynie chwilowy powrót do światła dziennego? Przyjrzyjmy się, kim jest Jocić i co oznacza jego pojawienie się na wolności.

Kim jest Sreten „Joca Amsterdam” Jocić?

Sreten Jocić, urodzony 24 października 1962 roku w Smederevskiej Palance w Serbii, to postać, która zyskała rozgłos jako jeden z najpotężniejszych gangsterów działających w Holandii i na Bałkanach. Jego pseudonim „Joca Amsterdam” wywodzi się z jego długoletniej działalności w stolicy Holandii, gdzie w latach 80. i 90. XX wieku stał się centralną postacią w tamtejszym półświatku. Początkowo drobny przestępca, z czasem awansował na lidera tzw. „Joego-mafii” – grupy przestępczej pochodzenia jugosłowiańskiego, która specjalizowała się w handlu narkotykami, bronią, fałszywymi walutami oraz zlecaniu zabójstw.

Jocić zasłynął nie tylko swoją brutalnością, ale i strategicznym podejściem do przestępczości. W Holandii w latach 90. był zamieszany w liczne konflikty w środowisku przestępczym, w tym w głośne porachunki z innymi gangsterami, takimi jak Sam Klepper i John Mieremet. Konflikt ten rozpoczął się od kradzieży dużej partii narkotyków, co doprowadziło do serii morderstw i zamachów. Holenderskie władze podejrzewały go m.in. o zlecenie zabójstwa Jana Femera w 2000 roku oraz planowanie zamachu na prokuratora Koosa Plooya, choć nigdy nie znaleziono wystarczających dowodów, by go za to skazać.

Jego działalność nie ograniczała się jednak do Holandii. Jocić był aktywny także w Serbii, Bułgarii i Chorwacji, gdzie zyskał przydomek „Król kokainy”. W 2010 roku został skazany w Serbii na 15 lat więzienia za zlecenie morderstwa Gorana Marjanovića w 1995 roku, choć później wyrok ten został zredukowany do 11 lat. W 2013 roku ponownie trafił za kraty w więzieniu Zabela w Požarevac, tym razem w związku z morderstwem chorwackiego dziennikarza Ivo Pukanića w 2008 roku.

Joca Amsterdam na wolności – co to oznacza?

Według informacji opublikowanych na portalu Crimesite, Jocić pojawił się publicznie 7 kwietnia 2025 roku na pogrzebie swojego przyjaciela, Željka Rutovića, znanego serbskiego przestępcy i przedsiębiorcy, który zmarł na raka. Obecność Jocića na tej ceremonii była zaskakująca, ponieważ od 2013 roku odsiadywał wyrok w Serbii za morderstwo. Okazuje się jednak, że Jocić korzystał z prawa do przepustek weekendowych, a wkrótce może zostać warunkowo zwolniony.

To wydarzenie wywołało lawinę spekulacji w mediach i wśród obserwatorów świata przestępczego. Czy Jocić, mimo wieku (62 lata), planuje powrót do przestępczej działalności? A może jego obecność na pogrzebie była jedynie symbolicznym gestem szacunku wobec dawnego współpracownika? Serbskie media donoszą, że Jocić był wzruszony możliwością zobaczenia swojej rodziny, w tym wnuka, co sugeruje, że jego priorytety mogą się zmieniać.

Cień legendy czy nowa odsłona?

Historia Sretena Jocića to opowieść o ambicji, przemocy i nieuchwytności. Przez dekady udawało mu się unikać sprawiedliwości, a nawet gdy trafiał za kraty, jego wpływy i legenda wciąż budziły respekt. Jego pojawienie się na pogrzebie Rutovića może być postrzegane jako przypomnienie, że stare legendy półświatka nigdy nie odchodzą w zapomnienie. Jednak w świecie przestępczym, który ewoluuje wraz z nowymi technologiami i globalizacją, pytanie brzmi, czy „Joca Amsterdam” jest jeszcze w stanie odgrywać znaczącą rolę, czy też pozostaje jedynie cieniem swojej dawnej chwały.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments