Strona główna / Szwecja / Zamiast biletu… kilogram kokainy. Strażnik metra prowadził w pracy punkt przerzutowy.

Zamiast biletu… kilogram kokainy. Strażnik metra prowadził w pracy punkt przerzutowy.

Strażnik w mundurze SL stojący przy bramkach biletowych, gdzie ukryta jest kokaina w sztokholmskim metrze.

Codzienna podróż do pracy czy szkoły kojarzy się zazwyczaj z rutyną. Jednak pasażerowie w Sztokholmie nieświadomie mijali punkt przerzutowy potężnych ilości narkotyków. Kokaina w sztokholmskim metrze stała się przedmiotem głośnego procesu, który właśnie ujawnił szokujące kulisy pracy jednego ze strażników przy bramkach biletowych (spärrvakt).

Transakcje pod nosem pasażerów

Model biznesowy przestępców był zuchwały. Pracownik SL, zamiast pilnować porządku i sprawdzać bilety, zamienił swoje stanowisko w punkt dystrybucji. Mechanizm był prosty. Kupujący podchodził do bramki, ale nie skanował karty miejskiej. Zamiast tego wypowiadał ustalone wcześniej hasło.

Następnie dochodziło do błyskawicznej wymiany. Klient przekazywał gotówkę – bagatela 430 tysięcy koron szwedzkich (ponad 160 tys. złotych). W zamian otrzymywał paczkę zawierającą kilogram czystego narkotyku. Wszystko działo się w miejscu publicznym, monitorowanym, przez które codziennie przewijają się tysiące ludzi. Dlatego sprawa ta budzi tak ogromne kontrowersje w Szwecji.

Szlak z Nynäshamn i kolumbijski łącznik

Śledztwo wykazało, że sprawa ma charakter międzynarodowy. Przejęty towar to tylko część większego transportu. Łącznie chodziło o import aż 10 kilogramów narkotyku. Kokaina w sztokholmskim metrze trafiła tam z portu w Nynäshamn, gdzie została odebrana po przypłynięciu drogą morską. Szacunkowa wartość rynkowa całej partii to około 3,7 miliona koron.

Kluczowe dowody w sprawie zdobyto dzięki analizie cyfrowej. Przestępcy czuli się bezpiecznie, używając szyfrowanych komunikatorów. Rozmawiali tam o cenach i logistyce bezpośrednio z kontaktem w Kolumbii. Mimo prób zatarcia śladów, policja dotarła do zapisu tych rozmów.

Kokaina w sztokholmskim metrze: Surowe wyroki

Wymiar sprawiedliwości potraktował sprawę bardzo poważnie, co ma być sygnałem dla innych grup przestępczych. Sąd nie znalazł okoliczności łagodzących. Kupiec, który odbierał towar, został skazany na 7,5 roku pozbawienia wolności. Z kolei nieuczciwy pracownik metra, który wykorzystał zaufanie publiczne do prowadzenia handlu, spędzi w więzieniu 6 lat.

Ta sprawa pokazuje, jak głęboko przestępczość zorganizowana może przeniknąć do legalnych struktur. Kokaina w sztokholmskim metrze to dowód na to, że nawet w „bezpiecznych” strefach publicznych może dochodzić do ciężkich przestępstw.

📋 Fakty w pigułce

  • Miejsce: Sztokholm, bramki biletowe komunikacji miejskiej (SL).
  • Sprawca: Pracownik obsługi bramek (strażnik).
  • Towar: 10 kg kokainy sprowadzonej przez port w Nynäshamn.
  • Cena: 430 000 koron szwedzkich za kilogram (płatne gotówką).
  • Metoda: Kupiec podawał hasło przy bramce i odbierał towar.
  • Wyroki: 7,5 roku więzienia dla kupca, 6 lat dla sprzedawcy (pracownika SL).

Źródło: https://samnytt.se/

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments