Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubeBRUKSELA: 69 strzelanin i wojsko na ulicach stolicy UEObejrzyj na YouTube →
Wydarzenia rodem z thrillera rozegrały się w holenderskim systemie penitencjarnym. 30-letni obywatel Meksyku, przebywający w areszcie w Vught, został właśnie skazany na 1 rok i 7 miesięcy więzienia. Lista zarzutów? Pobicie własnego adwokata, podpalenie i brutalne włamanie.
Atak… w pokoju rozmów z adwokatem
Do jednej z najbardziej szokujących scen doszło w lutym 2025 roku, gdy mężczyzna – wówczas w areszcie śledczym – spotkał się ze swoim obrońcą. W trakcie rozmowy w zamkniętej sali nagle zaatakował adwokata, uderzając go kilkukrotnie w głowę. Choć zarzut próby uduszenia nie został udowodniony, sąd uznał winę w sprawie pobicia i wymierzył za ten incydent dodatkowy miesiąc kary.
Włamanie z żelaznym prętem… po psa
Mężczyzna przebywał w areszcie za wcześniejsze przestępstwa, które również wywołały poruszenie. W ‘s-Hertogenbosch próbował w środku nocy włamać się do czyjegoś domu, uzbrojony w metalowy pręt. Jego motyw? Chciał odzyskać psa, który – jak twierdził – kiedyś do niego należał. W trakcie włamania zniszczył okno i wyposażenie mieszkania, jednak psa nie udało mu się zabrać. Właściciele byli wtedy w domu.
Podpalenie w nocy – zagrożenie dla mieszkańców
Tego samego dnia Meksykanin podłożył ogień w pobliżu innego budynku mieszkalnego. Użył papierów i materaca, by wzniecić ogień – sąd uznał to za „szczególnie niepokojące”, biorąc pod uwagę bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców kompleksu.
Wyrok i konsekwencje
Sąd w Oost-Brabant uznał, że mężczyzna działał impulsywnie, brutalnie i z rażącym brakiem empatii. Poza karą więzienia, został zobowiązany do wypłacenia odszkodowania w łącznej kwocie 2.250 euro – 1.500 euro dla poszkodowanych domowników i 750 euro dla swojego adwokata.




