Strona główna / Szwecja / Mohammed Khalid M. odwołuje się od wyroku za zabójstwo Polaka.

Mohammed Khalid M. odwołuje się od wyroku za zabójstwo Polaka.

Wstrząsająca zbrodnia, która rozegrała się w Sztokholmie, wciąż budzi emocje. Mohammed Khalid M., skazany na 14 lat więzienia za morderstwo Polaka, odwołał się od wyroku, twierdząc, że strzał, który odebrał życie ojcu rodziny, był przypadkowy. Sprawa, która poruszyła polską i szwedzką społeczność, czeka na rozstrzygnięcie w sądzie apelacyjnym. Co wydarzyło się tamtego tragicznego dnia i dlaczego ta historia wywołuje tyle kontrowersji?

Dramat na oczach dziecka

Do tragedii doszło w dzielnicy Skärholmen w Sztokholmie, gdy 39-letni Polak, ojciec dwójki dzieci, jechał rowerem na basen ze swoim 12-letnim synem. Nagle padł strzał – mężczyzna został śmiertelnie postrzelony na oczach dziecka. Sprawcą okazał się 18-letni Mohammed Khalid M., który według prokuratury działał z premedytacją. Śmierć Polaka wstrząsnęła lokalną społecznością, a trauma, jakiej doznał jego syn, pozostanie nie do opisania.

Sąd pierwszej instancji uznał Khalida winnym morderstwa, skazując go na 14 lat więzienia. Jednak oskarżony nie zgadza się z wyrokiem i odwołał się, twierdząc, że do strzału doszło przypadkowo. Jego obrońca podkreśla, że dowody są błędne, a kwalifikacja czynu powinna zostać zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci, co mogłoby znacząco obniżyć karę.

Kim jest Mohammed Khalid M.?

Historia Khalida to smutny przykład, jak młodzi ludzie wpadają w spiralę przestępczości. Już jako 13-latek był znany szwedzkiej policji jako członek gangu „Skärholmen Phalanx”. W jego kartotece widnieją wyroki za nielegalne posiadanie broni i dwie próby zabójstwa. W chwili popełnienia zbrodni Mohammed był poszukiwany za udział w innej strzelaninie w dzielnicy Vårberg, gdzie strzelał do dwóch osób. Mimo kryminalnej przeszłości pozostawał na wolności, co budzi pytania o skuteczność szwedzkiego systemu resocjalizacji dla młodocianych przestępców.

Współsprawcy i próby zatarcia śladów

Po zabójstwie Polaka Khalid nie działał sam. Jego koledzy pomogli mu ukryć zbrodnię – wyczyścili rower, by usunąć ślady, i składali fałszywe zeznania. Nieletni wspólnicy zostali ukarani łagodnie: kuratorski nadzór, 220 godzin prac społecznych i siedem miesięcy dozoru wychowawczego. Tego rodzaju sankcje, choć zgodne z liberalnym podejściem Szwecji do młodych przestępców, wywołują debatę: czy takie kary są wystarczające w obliczu tak poważnych przestępstw?

Czy sprawiedliwość zatriumfuje?

Sprawa Mohammeda Khalida M. czeka na rozstrzygnięcie w sądzie apelacyjnym, które ma nastąpić do 26 maja 2025 roku. Prokuratorzy rozważają zmianę kwalifikacji czynu na nieumyślne spowodowanie śmierci, co mogłoby oznaczać niższą karę. Jednak dla rodziny Polaka i polskiej społeczności w Szwecji taki scenariusz byłby trudny do zaakceptowania. Strata ojca i męża, zwłaszcza w tak brutalnych okolicznościach, pozostawiła ranę, której nie da się zagoić.

Szwecja w obliczu przemocy gangów

Zabójstwo Polaka to nie tylko tragedia jednej rodziny, ale i odbicie szerszego problemu. Sztokholm, podobnie jak Malmö, zmaga się z rosnącą falą przemocy gangów, w której młodzi ludzie odgrywają kluczową rolę. Łatwy dostęp do broni, porachunki i brak skutecznych mechanizmów prewencji sprawiają, że takie historie stają się coraz częstsze. Czy Szwecja znajdzie sposób, by przerwać ten krąg przemocy? Czy liberalny system kar dla młodocianych przestępców wymaga reformy?

Czas na refleksję

Ta tragedia zmusza do zadania trudnych pytań. Jak chronić niewinnych ludzi przed przemocą? Czy młodzi przestępcy, tacy jak Mohammed Khalid M., mają szansę na resocjalizację, czy system powinien być bardziej surowy? Historia Polaka i jego syna, którzy w jednej chwili stracili wszystko, to apel o zmiany – nie tylko w Szwecji, ale wszędzie, gdzie przemoc odbiera ludziom życie.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments