Strona główna / Holandia / Nieletni płatni zabójcy – rosnący problem w całej Europie.

Nieletni płatni zabójcy – rosnący problem w całej Europie.

Nieletni płatni zabójcy – rosnący problem w całej Europie.

Wstęp

Płatni zabójcy w Europie nie są już domeną doświadczonych kryminalistów w średnim wieku. Dziś organizacje mafijne w coraz większym stopniu korzystają z młodych rekrutów – często nastolatków, którzy dopiero co opuścili szkolne ławki. W świecie przestępczym stało się to wręcz nową taktyką: młodzi, zdesperowani i podatni na wpływy, stają się narzędziem mafii.

Hiszpania, a zwłaszcza Costa del Sol, to obecnie najgłośniejszy punkt na mapie tego zjawiska. Ale to tylko fragment większej układanki – podobne procesy zachodzą w Holandii, Belgii, Francji czy Niemczech. Widać wyraźnie, że europejskie grupy przestępcze wzajemnie kopiują swoje strategie, a rekrutacja nieletnich staje się transgraniczną praktyką.

Hiszpania: Costa del Sol w rękach nieletnich zabójców

Costa del Sol od lat uchodzi za „europejską Florydę” – miejsce luksusowych rezydencji, słońca i turystów. Niestety, to również obszar, który upodobały sobie międzynarodowe kartele narkotykowe. Dla Mocro Maffii to strategiczny punkt – właśnie tam trafiają transporty kokainy z Ameryki Południowej.

Z artykułów El PaísTeleprensa i Telecinco wynika, że młodzi zabójcy w Hiszpanii stali się narzędziem mafii w najbardziej brutalnych akcjach. Chłopak w wieku 17 lat został zatrzymany pod zarzutem zleconego morderstwa. Inni nieletni mieli wykonywać egzekucje na zlecenie za kwoty rzędu kilkunastu tysięcy euro. Policja przyznaje, że problem narasta, bo gangi świadomie wykorzystują prawo: nastolatek skazany za poważne przestępstwo często trafia do poprawczaka zamiast do więzienia.

Hiszpańscy śledczy ostrzegają – to taktyka, która destabilizuje całe społeczeństwo. Młodzież wciągnięta w świat mafii często nie ma już drogi powrotnej.

Holandia i Belgia: kolebka Mocro Maffia

Nie można zrozumieć fenomenu bez spojrzenia na Holandię i Belgię. To właśnie tam narodziła się Mocro Maffia – siatka marokańsko-holenderskich grup kontrolujących handel kokainą. W Amsterdamie i Antwerpii młodzież z dzielnic imigranckich od lat była podatna na werbunek.

Gangsterzy oferują im szybki start w „karierze”: rola kuriera, obserwatora, a potem egzekutora. Raporty policyjne pokazują, że już 15–16-latkowie otrzymywali broń i byli wysyłani na pierwsze akcje. Perspektywa łatwych pieniędzy – 10–20 tysięcy euro za jeden „strzał” – sprawia, że dla wielu młodych to atrakcyjniejsza droga niż długie lata pracy za minimalną pensję.

Dziś to właśnie Holandia i Belgia stały się „eksportowym modelem” tej mafijnej taktyki, którą przejmują inne grupy w Europie.

Niemcy, Francja i Skandynawia: mafia przenosi model

W Niemczech gangi z Berlina i Hamburga już wykorzystują podobne schematy. Zdarzały się przypadki, w których w starciach ulicznych zginęli nastolatkowie zwerbowani wcześniej przez gangi narkotykowe. Władze alarmują, że problem może wymknąć się spod kontroli, bo im młodszy sprawca, tym większa skłonność do ryzykownych działań.

Francja – zwłaszcza Marsylia – od lat zmaga się z falą mafijnych porachunków. Tam również nieletni pełnią rolę „żołnierzy” gangów. Z kolei w Szwecji media mówią już otwarcie o „dzieciach mafii”. W sztokholmskich dzielnicach rekrutacja nastolatków do gangów stała się niemal codziennością, a broń palna trafia w ręce coraz młodszych chłopców.

Dlaczego to działa? Mafia i mechanizm uwodzenia młodych

Psychologowie i socjolodzy zauważają, że mafia doskonale zna słabości młodych ludzi. Tam, gdzie brakuje perspektyw, a frustracja rośnie, pojawia się ktoś, kto oferuje szybki zarobek i poczucie znaczenia. W świecie mediów społecznościowych dodatkowym wabikiem są symbole statusu: drogie zegarki, markowe ubrania, luksusowe samochody.

Młody człowiek wciągnięty w taki układ ma złudzenie „łatwego życia”. W rzeczywistości staje się pionkiem, którego można szybko poświęcić. Mafia nie ryzykuje doświadczonymi członkami, skoro może wysłać do akcji nieletniego. To brutalny rachunek zysków i strat.

Skutki dla Europy

Konsekwencje są ogromne. Po pierwsze – bezpieczeństwo. Jeśli nastolatek z karabinem maszynowym jest gotów strzelać w centrum miasta, zagrożenie dla przypadkowych ludzi rośnie. Po drugie – społeczne koszty reintegracji. Młody człowiek, który w wieku 17 lat dokona zabójstwa, bardzo rzadko wraca do „normalnego” życia.

Eksperci ostrzegają, że w ciągu dekady możemy mieć w Europie Zachodniej całe pokolenie byłych młodocianych zabójców. To nie tylko dramat jednostek, ale i wyzwanie dla systemów prawnych, edukacyjnych i penitencjarnych.

Podsumowanie

Płatni zabójcy w Europie to dziś nie tylko mafijni weterani, ale coraz częściej młodzież wciągnięta w spiralę przemocy i pieniędzy. Costa del Sol w Hiszpanii jest głośnym przykładem, ale to zjawisko obejmuje już cały kontynent. Holandia, Belgia, Niemcy, Francja czy Szwecja – wszędzie tam mafia odkryła, że nastolatek z pistoletem jest równie skuteczny, a o wiele mniej „kosztowny” niż doświadczony gangster.

Dla Europy to sygnał alarmowy. Jeśli państwa nie znajdą skutecznej odpowiedzi, będziemy świadkami narodzin nowego modelu przestępczości – młodych zabójców wychowywanych przez mafię od najwcześniejszych lat.

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments