Strona główna / Holandia / Niespokojna noc w Hadze: Dwie eksplozje.

Niespokojna noc w Hadze: Dwie eksplozje.

W nocy z 29 na 30 kwietnia 2024 roku mieszkańcy ulicy Schoonhetenstraat w Hadze przeżyli chwile grozy. Dwie eksplozje, które wstrząsnęły spokojną dzielnicą Escamp, uszkodziły mieszkania i wywołały panikę wśród lokalnej społeczności. Choć na szczęście nikt nie ucierpiał, incydenty te po raz kolejny przypomniały o rosnącym problemie przestępczości w Holandii. Co wydarzyło się tej nocy i dlaczego Haga staje się areną takich wydarzeń?

Pierwsza eksplozja: Ucieczka na fatbike’ach

Pierwszy wybuch rozległ się we wtorek, 29 kwietnia, około godziny 20:45. Huk był tak silny, że mieszkańcy Schoonhetenstraat momentalnie wybiegli na ulice, by sprawdzić, co się stało. Eksplozja uszkodziła drzwi i okna jednego z mieszkań, pozostawiając za sobą ślady zniszczenia. Świadkowie zauważyli dwóch młodych mężczyzn o jasnej karnacji, którzy błyskawicznie uciekli z miejsca zdarzenia w stronę ulic Erasmusweg i Medlerstraat.

Ich rysopisy szybko obiegły okolicę: jeden ubrany w czarną kurtkę i niebieskie spodnie, drugi w czarnej bluzie i również niebieskich spodniach. Co ciekawe, niedługo później widziano ich w okolicy Heeswijkplein, gdzie poruszali się na charakterystycznych fatbike’ach – rowerach z grubymi oponami, które w Holandii stały się symbolem miejskiej młodzieży, ale czasem też narzędziem przestępców. Policja apeluje o pomoc w identyfikacji podejrzanych, prosząc mieszkańców o udostępnienie nagrań z kamer monitoringu.

Druga eksplozja: Poranny szok

Zaledwie kilka godzin później, w środę o 06:10, Schoonhetenstraat znów zadrżała. Tym razem eksplozja miała miejsce w ogrodzie innej posesji na tej samej ulicy. Choć zniszczenia były mniejsze, mieszkańcy nie kryli przerażenia – dwie eksplozje w ciągu jednej nocy to coś, czego nikt się nie spodziewał w tej spokojnej dzielnicy. Na szczęście, i tym razem obyło się bez ofiar, co lokalne media określiły jako „szczęście w nieszczęściu”.

Drugi wybuch nie przyniósł nowych tropów – świadkowie nie zgłosili podejrzanych osób, a policja wciąż bada, czy oba incydenty są ze sobą powiązane. Czy to przypadek, czy celowa eskalacja przemocy?

Śledztwo i tropy przestępczości

Policja w Hadze niezwłocznie rozpoczęła śledztwo, koncentrując się na pierwszej eksplozji i ucieczce dwóch mężczyzn. Funkcjonariusze przeszukują nagrania z kamer w okolicy Schoonhetenstraat, Erasmusweg, Medlerstraat i Heeswijkplein, licząc na przełom w sprawie. Póki co brak doniesień o aresztowaniach, co tylko potęguje niepokój mieszkańców.

Eksplozje na Schoonhetenstraat wpisują się w niepokojący trend w Holandii. W dużych miastach, takich jak Haga, Rotterdam czy Amsterdam, coraz częściej dochodzi do ataków z użyciem fajerwerków lub improwizowanych ładunków wybuchowych. Media, takie jak AD.nl czy Regio15, wskazują, że za podobnymi incydentami często stoją porachunki gangów narkotykowych. Czy Schoonhetenstraat stała się miejscem przestępczych rozgrywek? Policja nie potwierdza tej hipotezy, ale mieszkańcy zaczynają zadawać pytania o swoje bezpieczeństwo.

Haga pod presją

Haga, jedno z najważniejszych miast Holandii, od lat zmaga się z problemem przestępczości zorganizowanej. W grudniu 2024 roku w dzielnicy Mariahoeve eksplozja zniszczyła budynek mieszkalny, zabijając cztery osoby i pozostawiając dziesiątki rodzin bez dachu nad głową. Z kolei w 2021 roku miasto było świadkiem zamieszek, podczas których fajerwerki używano jako broni przeciwko policji. Dwie eksplozje na Schoonhetenstraat, choć mniej tragiczne, są kolejnym sygnałem, że problem narasta.

Mieszkańcy Escamp wyrażają frustrację. „Nie czujemy się już bezpiecznie” – mówił jeden z sąsiadów w rozmowie z Den Haag FM. Inni zwracają uwagę na rosnącą obecność młodzieży na fatbike’ach, która czasem kojarzona jest z drobną przestępczością. Czy władze Hagi zdołają przywrócić spokój?

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments