Strona główna / Niemcy / Rekordowa przemoc wobec policji w Niemczech.

Rekordowa przemoc wobec policji w Niemczech.

Rekordowa przemoc wobec policji w Niemczech. Prawie 50 tysięcy ataków w rok

Niemcy, kojarzone dotąd z porządkiem i poszanowaniem prawa, zmagają się z falą agresji, która zalewa ulice. Federalny Urząd Kryminalny (BKA) opublikował najnowsze dane, które mrożą krew w żyłach. Mundur przestał być tarczą, a stał się celem. Liczba ataków na funkcjonariuszy osiągnęła w ostatnim roku przerażający poziom.

Dziennikarze „B.Z. Berlin” dotarli do raportu, który nie pozostawia złudzeń. Mianowicie bycie policjantem w dzisiejszych Niemczech wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia, a nawet życia każdego dnia służby. Statystyki pokazują czarno na białym, że bariery społeczne runęły.

Ponure liczby BKA: 46 357 przypadków

Liczba, która zszokowała opinię publiczną, to 46 357Właśnie tyle razy funkcjonariusze padli ofiarą przemocy w skali całego kraju. Oznacza to, że średnio każdego dnia dochodzi do ponad 120 ataków na stróżów prawa.

Trend ten jest wyraźnie wzrostowy. Dlatego eksperci biją na alarm. Agresja nie dotyczy już tylko wyspecjalizowanych jednostek prewencji podczas zamieszek. Zamiast tego ofiarami stają się policjanci z drogówki, dzielnicowi czy funkcjonariusze wezwani do awantur domowych.

Kopniaki, plucie i otwarty opór

Co kryje się za tymi liczbami? Raport BKA wymienia szeroki wachlarz przestępstw. Najczęściej chodzi o stawianie czynnego oporu podczas zatrzymania. Jednak coraz częściej dochodzi do celowych napaści uszkadzających ciało.

Napastnicy nie mają zahamowań. W rezultacie policjanci są kopani, bici pięściami, a nawet opluwani. Co gorsza, sprawcy coraz częściej sięgają po niebezpieczne narzędzia. Agresja ta często wybucha nagle, podczas rutynowych kontroli, co sprawia, że funkcjonariusze żyją w ciągłym napięciu.

Berlin na mapie przemocy

Szczególnie trudna sytuacja panuje w dużych metropoliach, takich jak Berlin. Bowiem to właśnie w stolicy dochodzi do wielu incydentów, które trafiają na pierwsze strony gazet.

Związki zawodowe policjantów (Gewerkschaft der Polizei) od dawna domagają się surowszych kar dla sprawców. Twierdzą one, że sądy zbyt łagodnie traktują chuliganów atakujących mundur. Z kolei politycy obiecują wsparcie i lepsze wyposażenie, ale statystyki pozostają bezlitosne.

Czy Niemcy poradzą sobie z tym kryzysem autorytetu? Na razie liczby rosną, a policjanci każdego dnia wychodzą na ulice, nie wiedząc, czy wrócą do domów cali i zdrowi.

Źródło: https://www.bz-berlin.de/

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments