Strona główna / Youtube / SuperCartel – sieć która trzęsła europą.

SuperCartel – sieć która trzęsła europą.

SuperCartel

W świecie przestępczości zorganizowanej niewielu graczy osiąga status legendy, a jeszcze mniej zasługuje na miano „superkartelu”. Termin ten, choć brzmi jak coś z filmu sensacyjnego, odnosi się do potężnej, międzynarodowej sieci przestępczej, która w ostatnich latach zdominowała handel narkotykami w Europie. SuperCartel, bo o nim mowa, to nieformalna koalicja najpotężniejszych grup przestępczych, które połączyły siły, by kontrolować rynek kokainy na Starym Kontynencie. W tym wpisie przyjrzymy się historii, strukturze, kluczowym graczom oraz upadkowi tej tajemniczej organizacji, która przez lata wymykała się organom ścigania.

SuperCartel – Jak powstała narkotykowa potęga?

SuperCartel nie jest kartelem w tradycyjnym znaczeniu, takim jak kolumbijskie kartele z lat 80. czy meksykańskie kartele Sinaloa czy CJNG. Zamiast hierarchicznej struktury, SuperCartel był luźną, ale niezwykle efektywną siecią współpracy między liderami przestępczymi z różnych krajów. Jego początki sięgają połowy lat 2010., kiedy to światowy handel narkotykami zaczął się globalizować, a grupy przestępcze z Europy, Ameryki Łacińskiej i Bliskiego Wschodu zdały sobie sprawę, że współpraca może przynieść większe zyski niż rywalizacja.

Edin Gacanin, pseudonim Tito, w Dubaju.
Edin Gacanin, pseudonim Tito, w Dubaju.

Kluczowym momentem w historii SuperCartelu było spotkanie w 2017 roku w luksusowym hotelu Burj Al Arab w Dubaju, gdzie sfotografowano czterech kluczowych graczy podczas ślubu Daniela Kinahana, irlandzkiego bossa narkotykowego. Obecni byli:

  • Daniel Kinahan (Irlandia) – lider Kinahan Clan, jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w Irlandii, specjalizującej się w przemycie kokainy.
  • Edin „Tito” Gačanin (Bosnia i Hercegowina) – przywódca klanu Tito i Dino, specjalizującego się w logistyce narkotykowej.
  • Ridouan Taghi (Holandia/Maroko) – jeden z najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie, lider marokańskiej mafii w Holandii.
  • Raffaele Imperiale (Włochy) – powiązany z camorrą, włoską mafią, specjalizujący się w praniu brudnych pieniędzy i przemycie narkotyków.

To spotkanie, uchwycone przez agentów DEA (Drug Enforcement Administration), stało się symbolem narodzin SuperCartelu. Ci ludzie, reprezentujący największe grupy przestępcze Europy, stworzyli sojusz, który miał kontrolować nawet jedną trzecią handlu kokainą w Europie, wartego miliardy euro.

Raffaele Imperiale podczas aresztowania
Raffaele Imperiale podczas aresztowania

Jak działał SuperCartel?

SuperCartel nie był organizacją z formalnym członkostwem czy sztywną hierarchią. Jego siłą była elastyczność i model „outsourcingu” – każdy z członków wnosił do współpracy swoje unikalne zasoby i kontakty. Oto, jak działała ta machina:

  1. Źródła zaopatrzenia: Kokaina pochodziła głównie z Ameryki Południowej, od takich grup jak kolumbijski Clan del Golfo czy niezależni producenci z Peru. Gačanin, dzięki swoim kontaktom w Ameryce Łacińskiej, organizował zakup dużych partii kokainy po niskich cenach.
  2. Logistyka: SuperCartel wykorzystywał zaawansowane trasy przemytnicze, w tym porty w Panamie, Hiszpanii, Belgii i Holandii. Panama, zwłaszcza port w Manzanillo, stała się kluczowym węzłem logistycznym, skąd narkotyki trafiały do Europy.
  3. Dystrybucja: Po dotarciu do Europy narkotyki były rozdzielane między lokalne grupy przestępcze, które zajmowały się sprzedażą detaliczną. Kinahan i Taghi kontrolowali rynki w Irlandii i Holandii, a Imperiale zarządzał dystrybucją we Włoszech.
  4. Pranie pieniędzy: Ogromne zyski z handlu narkotykami były prane przez sieć firm fasadowych, nieruchomości i inwestycje w Dubaju, który stał się nieformalną „stolicą” SuperCartelu.

Taka struktura pozwalała na minimalizację ryzyka – każdy członek działał niezależnie, ale w ramach wspólnego celu: maksymalizacji zysków. SuperCartel był w stanie dostarczać kokainę na masową skalę, utrzymując jednocześnie niskie ceny i wysoką jakość produktu, co czyniło go trudnym przeciwnikiem dla konkurencji.

Dubaj – Raj dla przestępców

Dlaczego Dubaj stał się centrum operacyjnym SuperCartelu? To proste: miasto oferuje unikalne połączenie luksusu, dyskrecji i luźnych regulacji prawnych. Brak traktatów ekstradycyjnych z wieloma krajami, w tym z Holandią czy Belgią, sprawiał, że przestępcy czuli się tam bezpiecznie. Dodatkowo, Dubaj przyciągał bogatych inwestorów, co ułatwiało pranie pieniędzy poprzez inwestycje w nieruchomości czy hotele.

To właśnie w Dubaju członkowie SuperCartelu nawiązywali kontakty, planowali operacje i cieszyli się życiem w luksusie. Jednak ta ostentacyjna pewność siebie stała się ich piętą achillesową – zdjęcia i informacje z Dubaju, zebrane przez agentów DEA i europejskie służby, dostarczyły kluczowych dowodów przeciwko nim.

Upadek SuperCartelu – Operacja Europolu

SuperCartel przez lata wydawał się nietykalny, ale w 2022 roku rozpoczął się jego upadek. W ramach międzynarodowej operacji koordynowanej przez Europol, między 8 a 19 listopada 2022 roku przeprowadzono skoordynowane naloty w Europie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Aresztowano 49 osób, w tym kluczowych członków SuperCartelu. Oto najważniejsze wydarzenia:

  • Aresztowania w Dubaju: Edin Gačanin został zatrzymany w Dubaju, co było ogromnym ciosem dla klanu Tito i Dino. Raffaele Imperiale również wpadł w ręce władz po długich negocjacjach dyplomatycznych między Włochami a ZEA.
  • Proces Ridouana Taghi: Taghi, aresztowany wcześniej w 2019 roku, stanął przed sądem w Holandii w tzw. „Ze Bunker” – specjalnym, superbezpiecznym gmachu sądu. Jest oskarżony o sześć morderstw, w tym zabójstwo znanego holenderskiego dziennikarza Petera de Vriesa w 2021 roku.
  • Sankcje przeciwko Kinahanowi: W kwietniu 2022 roku Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Daniela Kinahana i jego organizację, oferując 5 milionów dolarów za informacje prowadzące do jego aresztowania. Kinahan pozostaje na wolności, ale jego wpływy znacznie osłabły.
Rozbicie SuperCartelu
Rozbicie SuperCartelu

Operacja Europolu ujawniła skalę działalności SuperCartelu. Szacuje się, że grupa kontrolowała dostawy setek ton kokainy rocznie, a jej zyski sięgały dziesiątek miliardów euro. Jednak aresztowania kluczowych graczy i rozbicie szlaków przemytniczych znacznie osłabiły tę sieć.

Dlaczego SuperCartel był tak trudny do rozbicia?

SuperCartel przez lata unikał wpadki dzięki kilku czynnikom:

  1. Międzynarodowa współpraca: Członkowie pochodzili z różnych krajów, co utrudniało koordynację działań między służbami różnych państw.
  2. Korupcja: SuperCartel miał dostęp do skorumpowanych urzędników w krajach takich jak Panama czy nawet w Europie, co pozwalało mu unikać wykrycia.
  3. Zaawansowana logistyka: Wykorzystanie portów, kontenerów i szyfrowanych komunikatorów (np. EncroChat) sprawiało, że ich operacje były niemal niewidoczne dla służb.
  4. Dyskrecja w Dubaju: Brak ekstradycji i liberalne podejście władz ZEA do bogatych „inwestorów” dawały członkom SuperCartelu poczucie bezkarności.

Co zostało po SuperCartelu?

Choć SuperCartel został poważnie osłabiony, eksperci ostrzegają, że handel narkotykami w Europie nie zniknie. Miejsce osłabionych grup szybko zajmują nowe organizacje, takie jak klan Kavac z Bałkanów, który już współpracuje z włoską mafią ’Ndrangheta. Dodatkowo, rosnąca popularność kokainy w Europie (według danych Europolu jest to najpopularniejszy stymulant na kontynencie) sprawia, że rynek pozostaje lukratywny.

Daniel Kinahan i Edin Gačanin, choć osłabieni, wciąż są na wolności, co oznacza, że mogą próbować odbudować swoje wpływy. Panama, jako kluczowy węzeł logistyczny, nadal pozostaje podatna na działalność przestępczą, a nowe grupy już przejmują dawne trasy SuperCartelu.

SuperCartel
SuperCartel

Podsumowanie – Lekcja z SuperCartelu

Historia SuperCartelu to fascynujący przykład tego, jak przestępczość zorganizowana ewoluuje w globalnym świecie. Nieformalna współpraca, zaawansowana logistyka i wykorzystywanie słabości systemu międzynarodowego pozwoliły tej grupie przez lata dominować w handlu narkotykami. Jednak ich upadek pokazuje, że nawet najpotężniejsze organizacje nie są nietykalne, gdy służby międzynarodowe łączą siły.

SuperCartel to także przypomnienie, że walka z handlem narkotykami wymaga nie tylko aresztowań, ale także zwalczania korupcji, wzmacniania portów i współpracy międzynarodowej. Czy świat wyciągnie lekcję z tej historii? Czas pokaże.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments