Strona główna / Holandia / Sześciu byłych członków Bandidos skazanych.

Sześciu byłych członków Bandidos skazanych.

Sąd apelacyjny w ’s-Hertogenbosch wydał wyrok w sprawie sześciu byłych członków oddziału Bandidos z Sittard. Zakazany klub motocyklowy znów znalazł się w centrum uwagi, tym razem za działalność przestępczą. Skazani usłyszeli wyroki od 14 miesięcy do nawet 6 lat więzienia za участие w organizacji przestępczej, przemoc, groźby i posiadanie broni.

Bandidos jako organizacja przestępcza

Sąd nie miał wątpliwości: Bandidos działało jak dobrze zorganizowana grupa przestępcza. Członkowie używali zaszyfrowanych telefonów PGP, by ukryć swoje działania przed policją, a nawet założyli spółdzielnię, która miała służyć jako przykrywka dla ich klubu. Ich głównym celem? Zastraszanie i walka z konkurencyjnymi klubami motocyklowymi, zwłaszcza z Hells Angels.

Tło tych działań sięga m.in. stycznia 2015 roku, kiedy to doszło do brutalnego ataku na kawiarnię w Kerkrade, powiązaną z Hells Angels i ich wspierającym klubem Red Devils. To tylko jeden z przykładów przemocy, która była na porządku dziennym.

Kto i za co?

Oto szczegóły wyroków:

  • Harrie R., były prezydent Bandidos, dostał 20 miesięcy za kierowanie organizacją przestępczą i publiczne akty przemocy. Co ciekawe, na apelację przyszedł w ubraniu z symbolami клуба – sąd nie omieszkał tego zauważyć.
  • Karel V. usłyszał najwyższy wyrok – 6 lat – za udział w organizacji, usiłowanie zabójstwa, wymuszenie i ciężkie pobicie.
  • Winfried H., pełniący rolę roadcaptaina, spędzi za kratami 38 miesięcy m.in. za uprawę konopi i pranie pieniędzy.
  • William V. dostał 27 miesięcy za kradzież, wymuszenie i przemoc.
  • André W., skarbnik grupy, otrzymał 18 miesięcy za udział w organizacji i uprawę konopi.
  • Jan W. z wyrokiem 14 miesięcy zamyka listę – skazany za przemoc i przynależność do grupy przestępczej.

Długie postępowanie i obniżone kary

Co ważne, sąd zdecydował się na obniżenie kar, bo cała sprawa ciągnęła się latami. To gest w stronę sprawiedliwości, ale nie zmienia faktu, że wyroki i tak są surowe.

Rywalizacja na krawędzi

Historia Bandidos i Hells Angels to klasyczny przykład motocyklowej wojny, która dawno wykroczyła poza ramy subkultury. Dla wielu to już nie tylko pasja do dwóch kółek, ale świat pełen przemocy i przestępstw. Czy ten wyrok coś zmieni? Czas pokaże.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments