Strona główna / Holandia / Urzędniczka Amsterdamu przekazywała informacje przestępcą.

Urzędniczka Amsterdamu przekazywała informacje przestępcą.

Była urzędniczka miasta Amsterdam może trafić do więzienia na cztery lata – taką karę zaproponowała prokuratura po tym, jak ujawniono, że kobieta przekazywała poufne dane z rządowych systemów przestępcom. Według śledczych, 60-latka – zatrudniona wcześniej w dziale Nadzoru i Egzekwowania – sprzedała informacje z bazy RDW, w której znajdują się dane właścicieli pojazdów, w tym ich imiona, nazwiska i adresy. Dane te miały zostać wykorzystane m.in. przy ataku z użyciem karabinu Kałasznikow na jeden z domów.

Śledztwo ruszyło po tym, jak policja przeanalizowała telefon zabezpieczony podczas innego dochodzenia. Znaleziono na nim zrzuty ekranu z poufnymi informacjami z rządowej bazy. Te same screeny zaczęły później pojawiać się w kontekście serii poważnych incydentów przestępczych – eksplozji, strzelanin i podpaleń, które miały miejsce w Hadze po „ripdeal’u” (przejmowaniu narkotyków bez płacenia) 1400 kilogramów kokainy w Antwerpii pod koniec sierpnia 2024 roku.

Dalsze śledztwo prowadzone przez Rijksrecherche (specjalna jednostka badająca przestępstwa popełniane przez urzędników państwowych) doprowadziło do konta używanego przez kobietę. Zatrzymano ją 17 października 2024 roku – krótko po tym, jak na adresie, którego dane wcześniej sprawdziła, doszło do strzelaniny z użyciem Kałasznikowa. Kobieta spędziła kilka miesięcy w areszcie tymczasowym.

Według śledczych, od listopada 2023 do października 2024 kobieta aż 101 razy bezprawnie przeszukiwała dane w rządowych systemach. W wielu przypadkach informacje te trafiały do nieuprawnionych osób – m.in. członków rodziny podejrzanej, a także do tzw. „pośredników informacyjnych” działających na rzecz świata przestępczego. Dane były później wykorzystywane przy brutalnych napadach, podłożeniu nadajników GPS pod samochody pracowników jubilerów, a nawet przy morderstwach.

Jedno z zapytań dotyczyło także śledztwa w sprawie śmiertelnej strzelaniny w Amsterdamie, w której syn oskarżonej był podejrzanym. Prokuratura uważa, że działania kobiety bezpośrednio zagrażały życiu ludzi i stanowiły poważne naruszenie prywatności obywateli.

Zarzuty wobec byłej urzędniczki obejmują m.in. złamanie tajemnicy służbowej, bezprawne korzystanie z systemów komputerowych i przyjmowanie łapówek. Prokurator w swoim wystąpieniu powiedział, że „nadużycie zaufania, którym obdarzono urzędniczkę, oraz narażenie bezpieczeństwa obywateli to wyjątkowo poważne przestępstwo, które podważa zaufanie do instytucji publicznych”.

Oprócz kary czterech lat pozbawienia wolności (z czego jeden rok w zawieszeniu), prokurator wnioskuje również o pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych dla oskarżonej.

Wyrok w sprawie ma zapaść za dwa tygodnie.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments