Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubeBRUKSELA: 69 strzelanin i wojsko na ulicach stolicy UEObejrzyj na YouTube →
Niecodzienna historia z Francji – młody więzień z Bretanii postanowił wykorzystać swoją szansę na łagodniejsze odbywanie kary… żeby uciec i spędzić kilka dni w Paryżu. Sprawa zakończyła się dla niego niezbyt szczęśliwie – wrócił do aresztu i właśnie usłyszał kolejny wyrok.
Cała sytuacja zaczęła się w marcu 2024 roku. Mężczyzna w wieku około 20 lat, skazany wcześniej za przestępstwa związane z handlem narkotykami, otrzymał zgodę na odbywanie ostatnich miesięcy wyroku poza murami więzienia – w tzw. „zakwaterowaniu zewnętrznym”. Miał mieszkać w wynajmowanym lokalu w Breście i pozostawać pod ścisłym dozorem sądu.
Ale już po kilku dniach kontakt z nim się urwał.
Jak się później okazało, mężczyzna po prostu… zniknął. Ostatecznie został zatrzymany w Paryżu, gdzie – co ciekawe – znaleziono przy nim narkotyki. Twierdził, że uciekał przed kimś, komu był winien dużą sumę pieniędzy w Breście, i że bał się o swoje bezpieczeństwo. Po powrocie nie zamierzał się ukrywać daleko – zaszył się u własnej matki, gdzie tydzień później został znów aresztowany.
Podczas rozprawy sądowej, która odbyła się 12 maja 2025 roku w trybie zdalnym, wyglądał na zagubionego i nie do końca świadomego powagi sytuacji. „Bałem się. Nie chciałem wracać do więzienia” – tłumaczył sędziom.
Niestety, jego ucieczka kosztowała go dodatkowe sześć miesięcy za kratami. Tym razem już bez żadnych ulg czy możliwości wcześniejszego wyjścia. Kara musi zostać odsiedziana do końca.




