Strona główna / Niemcy / Niebezpieczny sojusz na niemieckich ulicach.

Niebezpieczny sojusz na niemieckich ulicach.

W Niemczech rośnie nowe zagrożenie, które do niedawna mogło wydawać się mało prawdopodobne. Berliński Urząd Ochrony Konstytucji (odpowiednik polskiego ABW) opublikował najnowszy raport o ekstremizmie. Wynika z niego jasno: islamistyczne i skrajnie lewicowe grupy coraz częściej współpracują. Co je łączy? Otwarte wrogość wobec Izraela, Żydów oraz… niemieckiej policji.

Wspólny wróg zbliża

Od ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 roku niemieckie miasta, szczególnie Berlin, stały się areną masowych propalestyńskich demonstracji. Oficjalnie chodzi o solidarność z Palestyńczykami. W praktyce jednak – jak podkreślają autorzy raportu – są to wydarzenia pełne jawnego antysemityzmu, agresywnej propagandy i wsparcia dla organizacji terrorystycznych, takich jak Hamas czy Hezbollah.

Na protestach otwarcie pochwalano zbrojne działania tych grup, trywializowano ataki na ludność cywilną, a czasem wręcz wiwatowano, gdy tylko wspomniano o przemocy wobec Izraela. Zdaniem służb, demonstracje te służą „emocjonalnemu rozgrzewaniu nienawiści” i są idealną sceną dla radykalnych ideologii.

Kto za tym stoi?

Według raportu, główni organizatorzy tego typu działań to sojusz różnych środowisk – islamistycznych aktywistów, zagranicznych ekstremistów oraz dogmatycznych przedstawicieli niemieckiej skrajnej lewicy. Szczególną aktywność widać na uniwersytetach, gdzie często dochodzi do zamieszek i prób zastraszania osób popierających Izrael. To tam lewicowe, antysystemowe grupy najczęściej współpracują z proirańskimi i proislamskimi organizacjami.

Coraz więcej przemocy

Ale sprawa nie kończy się na słowach. Raport ostrzega, że obok nienawiści do Izraela i Żydów, rośnie też agresja wobec państwa niemieckiego i jego instytucji – szczególnie policji. W ciągu ostatniego roku znacząco wzrosła liczba brutalnych incydentów wobec funkcjonariuszy. Na demonstracjach dochodziło do lżenia, ataków fizycznych, a nawet ciężkich pobić. Jeden z najgłośniejszych przypadków miał miejsce w Berlinie, gdzie funkcjonariusz został przez tłum przewrócony i brutalnie skopany. Kilka miesięcy wcześniej nieznani sprawcy podpalili policyjny radiowóz.

Wszystko to buduje obraz sceny ekstremistycznej, która nie tylko kontestuje obecny porządek, ale otwarcie nawołuje do konfrontacji.

BDS i inne grupy

W raporcie nie zabrakło również wzmianki o ruchu BDS (Boycott, Divestment, Sanctions), który oficjalnie domaga się sankcji wobec Izraela. W praktyce – jak podkreśla Verfassungsschutz – jego celem jest całkowite podważenie prawa Izraela do istnienia. Członkowie BDS często pojawiają się na wiecach razem ze skrajną lewicą i islamistami, przynosząc transparenty o jawnie antysemickim przekazie.

Podsumowanie

Sojusz islamistów i skrajnej lewicy w Niemczech to realne i rosnące zagrożenie. Wspólna nienawiść wobec Izraela, Żydów i niemieckiej policji łączy te ideologicznie skrajnie różne grupy w niebezpieczną mieszankę. Berlińskie służby ostrzegają: to już nie są tylko słowa – to radykalizacja, która ma coraz więcej wspólnego z przemocą i destabilizacją społeczną. Warto o tym mówić, zanim będzie za późno.

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments