Strona główna / Holandia / Udaremniono duży przemyt broni w Holandii.

Udaremniono duży przemyt broni w Holandii.

przemyt broni w Holandii

Autostrady w Niderlandach często służą przestępcom jako szlaki tranzytowe, ale to odkrycie zszokowało nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Rutynowa kontrola drogowa ujawniła potężny przemyt broni w Holandii, który mógł doprowadzić do krwawych porachunków w całej Europie. Młody Francuz przewoził w swoim małym samochodzie arsenał wystarczający do uzbrojenia małego oddziału wojskowego. Prokuratura nie ma litości i żąda dla niego wieloletniego więzienia. Zanim zapadnie wyrok, przyjrzyjmy się kulisom tej niebezpiecznej sprawy.

Arsenał w bagażniku Volkswagena

Wszystko zaczęło się wieczorem 2 maja 2025 roku. Około godziny 22:00 policja zatrzymała do kontroli Volkswagena Polo na autostradzie A16 w pobliżu Prinsenbeek. Za kierownicą siedział 26-letni obywatel Francji.

Kiedy funkcjonariusze otworzyli bagażnik, zamarli. W środku znajdowała się duża walizka wypełniona śmiercionośnym ładunkiem. Policjanci naliczyli aż dwadzieścia granatów ręcznych. Oprócz tego zabezpieczono dwa karabiny szturmowe oraz dwa pistolety półautomatyczne.

przemyt broni w Holandii
przemyt broni w Holandii

W zestawie znajdował się także tłumik, magazynki oraz spora ilość amunicji. Mężczyzna został natychmiast aresztowany, a sprawa otrzymała kryptonim „26Wupper”. Śledczy szybko ustalili, że ten przemyt broni w Holandii był precyzyjnie zaplanowany.

Kłamstwa o wizycie u rodziny

Co ciekawe, ten sam kierowca był kontrolowany wcześniej tego samego wieczoru przez służby celne (Douane) w drodze do Rotterdamu. Wtedy jednak jego samochód był „czysty”. Mężczyzna skłamał celnikom, że jedzie odwiedzić rodzinę. Ponieważ kontrola nie wykazała nieprawidłowości, pozwolono mu jechać dalej.

Jednak zamiast do krewnych, udał się do dzielnicy mieszkaniowej w Rotterdamie. Tam spotkał się z innym kierowcą i przepakował walizkę z bronią do swojego auta. Następnie ruszył w drogę powrotną w kierunku Belgii, gdzie miał przekazać towar nieznanemu odbiorcy. Na szczęście policja przerwała ten proceder.

Jeśli interesują Cię tematy bezpieczeństwa w Holandii, sprawdź moje artykuły w dziale poświęconym temu krajowi.

„Myślałem, że to narkotyki”

Linia obrony oskarżonego była chwiejna. Początkowo twierdził on, że nie wiedział, co przewozi. Przekonywał śledczych, że spodziewał się pieniędzy lub narkotyków, a nie broni.

Jednak dowody mówiły co innego. Analiza jego telefonu oraz podsłuchane rozmowy z więzienia, o których donoszą holenderskie media , potwierdziły jego winę. Wynikało z nich jasno, że doskonale wiedział o charakterze ładunku. Ostatecznie przyznał się, że przyjął to zlecenie od członka rodziny dla zysku finansowego.

Prokurator podczas rozprawy nie krył oburzenia. Podkreślił, że przewożenie dwudziestu granatów przez osiedla mieszkaniowe stwarzało niewyobrażalne zagrożenie. Taka broń służy zazwyczaj do likwidacji ludzi i zamachów w świecie przestępczym. Dlatego oskarżyciel zażądał kary 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok w tej sprawie ma zapaść 23 stycznia 2026 roku.

🔴 Fakty w pigułce: Przemytnik z A16

  • Zdarzenie: 2 maja 2025 r. policja zatrzymała na autostradzie A16 (Prinsenbeek) 26-letniego Francuza.
  • Znalezisko: W bagażniku VW Polo było 20 granatów ręcznych, 2 karabiny szturmowe, pistolety, tłumik i amunicja.
  • Trasa: Mężczyzna odebrał broń w Rotterdamie i próbował wywieźć ją do Belgii.
  • Obrona: Początkowo kłamał, że myślał, iż wiezie narkotyki. Podsłuchy wykazały, że był świadomy zagrożenia.
  • Żądanie kary: Prokuratura domaga się 8 lat więzienia, argumentując to ogromnym zagrożeniem dla społeczeństwa.
  • Wyrok: Decyzja sądu zapadnie 23 stycznia 2026 r.
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments