Przejdź do treści
Piątek, 16 października 2026 Polska · Europa · Świat

Polak miał stać za mafijnym imperium?

Ekwadorska prokuratura twierdzi, że 48-letni Polak miał być jednym z liderów grupy przemycającej kokainę do Europy. Zatrzymany w prowincji Santa Elena, siedzi w areszcie.

15.10.2026, 13:33 · 3 min czytania
Tomasz J.
Tomasz J.
Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubePolska: centrum narkotykowej chemii Europy.Obejrzyj na YouTube →

Polak podejrzany o przemyt kokainy z Ekwadoru do Europy przebywa w areszcie w tym kraju. Jak twierdzi ekwadorska prokuratura, 48-letni Tomasz J., znany pod pseudonimem „Diablo”, miał być jednym z przywódców międzynarodowej grupy. Polska prokuratura chce jego ekstradycji.

Mężczyzna, który oprócz polskiego ma także obywatelstwo Ekwadoru, nie przyznaje się do winy. Sprawa dotyczy grupy działającej według śledczych od 2019 r.

Zatrzymanie w prowincji Santa Elena

Ekwadorska policja zatrzymała Polaka w ramach operacji „Varsovia”, prowadzonej z udziałem europejskich służb i Interpolu. Był poszukiwany czerwoną notą Interpolu za handel narkotykami. Data zatrzymania budzi drobną rozbieżność: policja podaje 8 czerwca 2026 r., a minister spraw wewnętrznych John Reimberg – 9 czerwca.

Według policji zatrzymanie nastąpiło w prowincji Santa Elena, na nadmorskim wybrzeżu Ekwadoru. Miejsca nie podano w pełni, a informacje o konkretnym domu i miejscowości Montañita pochodzą z innych doniesień i wymagają potwierdzenia.

Zarzuty i areszt

Ekwadorski sąd zdecydował o areszcie tymczasowym. Według prokuratury Polak jest oskarżony o udział w przestępczości zorganizowanej wraz z innymi osobami. Liczba podejrzanych w tej sprawie różni się w zależności od źródła: jedni podają 17 osób, inni 18.

Za udział w przestępczości zorganizowanej w Ekwadorze grozi od siedmiu do 10 lat więzienia, a w sprawach narkotykowych kara może wzrosnąć nawet do 13 lat.

Sky ECC i kontenery z legalnym towarem

Kluczową rolę w śledztwie miały odegrać wiadomości przejęte z komunikatora Sky ECC. Na ich podstawie śledczy odtworzyli sieć powiązań i mieli ustalić, że „Diablo” zajmował się organizowaniem transportów kokainy.

Zdaniem prokuratury narkotyki kupowano w laboratoriach przy granicy z Kolumbią, przewożono lądem przez Ekwador i ukrywano w kontenerach z towarami eksportowymi. Według śledczych w czerwcu 2020 r. służby zatrzymały 3,2 tony kokainy, która miała trafić do Hamburga i Gdyni. Trasy miały obejmować Polskę, Holandię, Belgię, Niemcy, Włochy i Danię.

Przeczytaj teżPrzejęcie kokainy w Amsterdamie. 800 kg nielegalnego ładunku miało trafić z Afryki Zachodniej do Antwerpii.

Powiązania z mafią albańską

Prokuratura określa Polaka mianem jednego z łączników między lokalnymi kartelami a albańską mafią. Ekwadorski prokurator powiedział Wirtualnej Polsce: „Był łącznikiem lokalnych karteli z mafią albańską”.

W tej samej sieci miał działać Albańczyk Daci P., który ma również obywatelstwo Ekwadoru. Śledczy określają go jako koordynatora organizacji i emisariusza albańskiej mafii. Policja łączy zatrzymanego także z ekwadorskimi organizacjami Los Lobos i Los Choneros, co na razie pozostaje zarzutem śledczych.

Co dalej

Polska prokuratura wystąpiła do władz Ekwadoru o ekstradycję Tomasza J. Decyzja w tej sprawie należy do ekwadorskich organów. Sprawa ma wciąż charakter śledztwa, a zarzuty nie zostały udowodnione przed sądem.

Źródła:

Zauważyłeś błąd lub nieścisłość w tekście?
WESPRZYJ NASDoczytałeś do końca? Pomóż nam robić więcej takich tekstów. Wesprzyj
Chcesz wiedzieć, co dalej w tej sprawie?Nowe informacje wrzucamy najpierw na Telegram. Dołącz do kanału

Powiązane artykuły

Więcej: Świat →

Wiadomości z innych krajów

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany