Strona główna / Niemcy / Berlińscy policjanci opowiadają o przemocy, z którą zmagają się na co dzień.

Berlińscy policjanci opowiadają o przemocy, z którą zmagają się na co dzień.

W nocy z piątku na sobotę młody policjant został brutalnie zaatakowany nożem w berlińskim Neukölln. Przeżył tylko dzięki natychmiastowej operacji. To jednak nie jednostkowy przypadek – zaledwie dwa dni wcześniej inny funkcjonariusz został stratowany podczas demonstracji. Przemoc wobec policji w Niemczech przybiera na sile – a funkcjonariusze coraz częściej mówią o tym otwarcie.

Dziennik Tagesspiegel poprosił dwóch berlińskich policjantów o szczerą ocenę ich codziennej pracy. Ich relacje są wstrząsające, choć pokrywają się z tym, co od lat słyszymy od funkcjonariuszy w całym kraju.

Codzienność z bronią w ręce

Jeden z nich – doświadczony główny komisarz z ponad 20-letnim stażem – pracuje głównie w dzielnicy Wedding. Opowiada, że choć są dni spokojniejsze, to bywają też takie, gdy wysiadają z radiowozu z bronią gotową do użycia. „Kiedy 50 facetów bije się na pięści, z pałkami, a potem idą w ruch noże, wtedy nie pomoże nawet uzbrojony patrol. Potrzeba wtedy furgonetek z dodatkowymi siłami.”

Dodaje, że niektóre grupy – jak mężczyźni z Kaukazu – są tak agresywne, że funkcjonariusze muszą być przygotowani na każdy scenariusz. „To mnie wkurza najbardziej – że czasem musimy walczyć wręcz, jakbyśmy byli w średniowieczu. A nie zawsze jesteśmy w lepszej formie fizycznej.”

„Fotze”, „Hure” – codzienne upokorzenia

Druga rozmówczyni, policjantka z południowego Berlina, mówi otwarcie o wulgarności i agresji, z jaką spotyka się niemal codziennie. „Najgorsze są grupy. Powyżej pięciu-sześciu mężczyzn zaczyna się robić poważnie. Słyszałam już wszystko: 'dziwka’, 'szmata’ – to standard.”

Szczególnie problematyczne są młodzi mężczyźni pochodzący z Bliskiego Wschodu. „Nie mają respektu przed kobietą w mundurze. Nawet jeśli mają niemieckie obywatelstwo, to podkreślają, że od kobiety rozkazów nie przyjmą.”

Ale agresja nie dotyczy tylko jednej grupy. Policjantka zauważa, że w Berlinie nie brakuje ludzi z problemami psychicznymi, osób pod wpływem narkotyków – często nieświadomych, że mają do czynienia z funkcjonariuszami, którzy próbują im pomóc.

Statystyki i bezsilność

Według danych z 2023 roku, średnio 290 policjantów dziennie doświadcza przemocy. Łącznie aż 106 tysięcy funkcjonariuszy padło ofiarą agresji – to o 10% więcej niż rok wcześniej.

Choć niektórzy eksperci – również z samej policji – sugerują, że wzrost może być częściowo związany ze wzrostem liczby zgłoszeń, a niekoniecznie samą eskalacją przemocy, to nikt nie neguje faktu: funkcjonariusze są przeciążeni, zastraszeni i zmęczeni.

Czas na Tasery?

Związki zawodowe DPolG i GdP domagają się pilnego wprowadzenia Taserów jako standardowego wyposażenia ulicznych patroli. Te paralizatory mogłyby pomóc w sytuacjach, gdzie gaz pieprzowy i siła fizyczna są niewystarczające, a użycie broni palnej byłoby nieadekwatne.

Berlińscy funkcjonariusze nie chcą wojny. Chcą bezpieczeństwa – dla siebie i dla obywateli.

Źródło: https://www.focus.de/politik/analyse/es-kotzt-mich-an-dass-wir-immer-noch-eins-zu-eins-gegen-angreifer-kaempfen-muessen_10571674-2362-4c37-ba3d-040bf7a45413.html

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments