Zobacz najnowszy odcinek na naszym kanale YouTubePrawdziwa „Strefa gangsterów”: Mafia Kinahanów.Obejrzyj na YouTube →
Incydent z nożem w Épinal. Strażak i przechodnie obezwładnili napastnika
Do niezwykle niebezpiecznego zdarzenia doszło w środowy poranek. Miejscem akcji było ścisłe centrum Épinal we Francji. Uzbrojony w długi nóż mężczyzna groził tam przypadkowym osobom. Dlatego incydent z nożem w Épinalwywołał dużą panikę na ulicach. Ostatecznie strażak oraz świadkowie szybko obezwładnili agresora. W efekcie nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
Przebieg zdarzenia na ulicach miasta
Służby ratunkowe otrzymały pierwsze zgłoszenia około godziny 11:00. Mężczyzna z silnymi problemami psychicznymi chodził bardzo niepewnym krokiem. Ponadto w prawej dłoni trzymał duży nóż kuchenny. Z kolei w lewej ręce niósł grubą książkę.
Świadkowie nagrali całe to mrożące krew w żyłach zajście. Następnie lokalny dziennik Vosges Matin opublikował ten film w sieci. Na wideo wyraźnie widać pościg za jednym z przechodniów. W pewnym momencie agresor rzucił książką prosto w twarz ofiary. Z tego powodu sytuacja stwarzała ogromne zagrożenie dla życia wszystkich wokół.
Brawurowa interwencja i pomoc świadków
Na miejscu bardzo szybko zjawili się francuscy strażacy. Jeden z ratowników podjął niezwykle odważną decyzję. Postanowił on natychmiast zatrzymać uzbrojonego mężczyznę. W rezultacie strażak zaszedł napastnika od tyłu i mocno go chwycił.
Dzięki temu skutecznie uniemożliwił mu dalsze używanie noża. Co więcej, do akcji natychmiast dołączyli okoliczni przechodnie. Wspólnymi siłami odebrali oni broń agresywnemu mężczyźnie. Następnie cała grupa trzymała sprawcę aż do przyjazdu patroli policji. Podsumowując, nikt nie ucierpiał podczas tej wyjątkowo trudnej interwencji.
Hospitalizacja sprawcy i reakcja władz
Ratownicy medyczni sprawnie przejęli zatrzymanego mężczyznę. Następnie karetka przetransportowała go do miejscowego szpitala. Tam specjaliści przeprowadzą teraz dokładne badania psychiatryczne.
Prefektura wydała już oficjalny komunikat w tej bulwersującej sprawie. Przedstawiciele władz nie potwierdzają jednak celowego ataku na konkretne osoby. Ponadto zły stan psychiczny sprawcy uniemożliwił standardowe przesłuchanie na komendzie. Dlatego o dalszym losie napastnika zdecydują wkrótce lekarze i sąd.




