Strona główna / Świat / Tajna broń USA w Wenezueli? Szokująca relacja

Tajna broń USA w Wenezueli? Szokująca relacja

Żołnierze padający na ziemię, ilustrujący efekt jaki wywołuje tajna broń USA.

Operacja w Wenezueli, która zakończyła się pojmaniem Nicolása Maduro, wciąż budzi ogromne emocje. Jednak to nie polityka, lecz technologia gra tu główną rolę. Pojawiły się doniesienia, że tajna broń USA o nieznanej dotąd sile rażenia została użyta przeciwko obrońcom reżimu. Relacja anonimowego strażnika rzuca nowe światło na przebieg tego starcia.

W każdej konwencjonalnej wojnie, nawet najlepiej wyszkolone oddziały muszą liczyć się ze stratami. Zasada ta jednak nie zadziałała w Caracas. Wenezuelski strażnik, który przeżył szturm, opisał to wydarzenie w mediach. Jego zdaniem nie była to bitwa, lecz jednostronna masakra. Amerykańskie siły zbrojne miały wykorzystać technologię, która momentalnie obezwładniła setki żołnierzy.

Nierówny bój: 20 przeciwko setkom

Według relacji świadka, atak rozpoczął się od nagłej awarii wszystkich systemów radarowych. Nie było żadnego ostrzeżenia. Chwilę później niebo zapełniło się dronami, na które obrońcy patrzyli z bezradnością. Następnie nadleciało około ośmiu helikopterów. Desantowało się z nich zaledwie 20 żołnierzy USA.

Mimo tak małej liczebności, oddział ten dysponował miażdżącą przewagą. Strażnik twierdzi, że Amerykanie strzelali z nieludzką precyzją i szybkością. Wenezuelskie MSW podało później, że zginęło około 100 funkcjonariuszy. Po stronie amerykańskiej nie odnotowano żadnych strat.. To właśnie wtedy do akcji weszła tajna broń USA.

Objawy, które mrożą krew w żyłach

Opis działania tej broni przypomina filmy science-fiction. Świadek mówi o potężnej fali dźwiękowej lub energetycznej. Skutki jej użycia były natychmiastowe i przerażające. Żołnierze reżimu zaczęli gwałtownie krwawić z nosa i wymiotować krwią.

Co więcej, wielu z nich całkowicie straciło zdolność poruszania się. Padali na ziemię, niezdolni do jakiejkolwiek walki. Były pracownik amerykańskiego wywiadu sugeruje, że takie efekty są możliwe. USA od lat pracują nad bronią opartą na energii kierowanej. Mimo to, oficjalnie nie potwierdzono, czy te konkretne objawy były skutkiem jej użycia.

Anonimowe źródło i wiralowy zasięg

Należy jednak zachować pewien dystans do tych rewelacji. W tej historii nie znamy bowiem personaliów strażnika, który wystąpił całkowicie anonimowo. Dlatego musimy podejść do jego słów z rezerwą. Z drugiej strony, podobne relacje pojawiały się już wcześniej wśród osób, które przeżyły starcia z nowoczesną armią USA.

Mimo braku oficjalnego potwierdzenia, historia ta stała się hitem sieci. Tylko dzisiaj w Ameryce Południowej nagranie z relacją strażnika zanotowało miliony wyświetleń. Przekaz, jaki płynie z tego wydarzenia, jest jasny. Stany Zjednoczone demonstrują swoją absolutną dominację militarną.

Ostrzeżenie dla regionu

Strażnik w swoim wystąpieniu wprost ostrzega inne kraje przed konfrontacją z USA. Twierdzi on, że możliwości Amerykanów są drastycznie niedoceniane. To wydarzenie wywołało szok w całej Ameryce Łacińskiej. Jest to szczególnie istotne w kontekście ostatnich ostrzeżeń Donalda Trumpa kierowanych w stronę Meksyku. Tajna broń USA może być sygnałem, że Waszyngton nie zawaha się użyć pełnego potencjału technologicznego.

Źródło: https://nypost.com/2026/01/10/world-news/us-used-powerful-sonic-weapon-in-venezuela-during-raid-to-capture-madouro-incredible-witness-account/

Tagi:
Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments