Strona główna / Szwajcaria / Niemcy: Kto naprawdę popełnia najwięcej przestępstw?

Niemcy: Kto naprawdę popełnia najwięcej przestępstw?

Niemcy: Kto naprawdę popełnia najwięcej przestępstw?”

„Jak otwarcie możemy rozmawiać o przestępczości cudzoziemców?” – to pytanie coraz częściej pojawia się w niemieckiej debacie publicznej. Oficjalnie politycy i część mediów starają się zachować ostrożność, by nie tworzyć niebezpiecznych skojarzeń w stylu: „imigrant = kryminalista”. Z drugiej strony – sami policjanci przyznają, że na ulicy spotykają się z zupełnie inną rzeczywistością, niż ta pokazywana w raportach.

Policjanci: „Statystyki nie pokazują całej prawdy”

Przykład z Bonn: funkcjonariusz z 30-letnim stażem (nazwijmy go Bernd) opowiada, że w jego codziennej pracy nadreprezentowani sprawcy to właśnie cudzoziemcy lub osoby z podwójnym obywatelstwem. Od 2015 roku – mówi – sytuacja zmieniła się radykalnie.

Według oficjalnych danych Policji Kryminalnej (PKS) w 2024 roku cudzoziemcy stanowili 35,4% wszystkich podejrzanych (bez przestępstw związanych z prawem imigracyjnym) oraz prawie 40% sprawców przestępstw z użyciem przemocy. Przy udziale cudzoziemców w populacji na poziomie 16% – to dużo. Jednak sami funkcjonariusze mówią o jeszcze wyższych liczbach, bo statystyki często „ukrywają” osoby z podwójnym paszportem, wliczając je wyłącznie do kategorii „Niemcy”.

NRW idzie nową drogą

Tu wchodzi na scenę Herbert Reul (CDU), minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii. Ogłosił on, że w przyszłości w statystykach policyjnych tego landu będą odnotowywane wszystkie obywatelstwa podejrzanych, także podwójne.

To oznacza, że liczby zmienią się znacząco – udział „tylko Niemców” w statystykach spadnie, a udział osób z dodatkowymi paszportami pójdzie w górę. Dla krytyków to „woda na młyn populistów”. Dla zwolenników – wreszcie odzwierciedlenie rzeczywistości, które pozwoli podejmować skuteczne działania.

Delikatna równowaga

Oczywiście, większość cudzoziemców w Niemczech nie ma nic wspólnego z przestępczością. Statystyki są jednoznaczne: spośród 14,1 mln obcokrajowców w 2024 roku podejrzanych było ok. 913 tys. To zdecydowana mniejszość. Ale skoro niektóre grupy pojawiają się w policyjnych raportach częściej niż inne, trudno oczekiwać, by temat dało się zamiatać pod dywan.

Bo tam, gdzie rzeczywistość opisywana w mediach nie zgadza się z doświadczeniem na ulicy, pojawia się coś groźnego: utrata zaufania do państwa i prawa.

Czy społeczeństwo jest gotowe na prawdę?

Zwolennicy zmian w statystykach mówią jasno: ludzie nie są „za głupi”, by zrozumieć, że większość migrantów jest uczciwa i pracowita. Ale jeśli dane są wybiórczo prezentowane, rodzi się frustracja i poczucie, że władze coś ukrywają.

NRW zdecydowało się więc na przełom. Pozostaje pytanie: czy inne landy pójdą tą drogą – czy też temat wciąż będzie traktowany jak polityczne pole minowe?

Źródło: https://www.welt.de

Powiadom
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments