Strona główna / Niemcy / Napad na bank w Gelsenkirchen: Szlaban pokonał złodziei

Napad na bank w Gelsenkirchen: Szlaban pokonał złodziei

Rozbity szlaban na parkingu podziemnym, gdzie miał miejsce finał ucieczki po tym, jak wykonano napad na bank w Gelsenkirchen.

Początkowo mówiło się o dużych stratach, ale najnowsze doniesienia są wręcz szokujące. Zuchwały napad na bank w Gelsenkirchen w dzielnicy Buer to prawdopodobnie jeden z największych skoków w powojennej historii Niemiec. Sprawcy, działając z chirurgiczną precyzją, wynieśli fortunę, która przyprawia o zawrót głowy. Jednak w cieniu tych gigantycznych liczb kryje się historia o ludzkim błędzie, który mógł zniweczyć cały plan. Zanim przejdziemy do ucieczki, przyjrzyjmy się porażającej skali kradzieży.

30 milionów euro w gotówce i złocie

Bilans tego włamania jest dramatyczny. Jak podają źródła zbliżone do śledztwa, na które powołują się niemieckie media , wartość skradzionego mienia jest kolosalna. Szacuje się, że łupem złodziei padło około 30 milionów euro.

Skok stulecia w Gelsenkirchen. Przewiercili się do skarbca jak w filmie
Skok stulecia w Gelsenkirchen. Przewiercili się do skarbca jak w filmie

Włamywacze dostali się do skarbca, wiercąc otwór z sąsiedniego garażu podziemnego. Dzięki temu mieli czas, aby opróżnić setki skrytek depozytowych. W rezultacie zniknęły nie tylko paczki gotówki, ale również sztabki złota, luksusowe zegarki i biżuteria. Dla wielu klientów Sparkasse to osobista tragedia. Stracili oni dorobek całego życia, który miał być bezpieczny w bankowym sejfie.

Ucieczka Audi RS6 i walka ze szlabanem

Paradoks tej sytuacji polega na kontraście między profesjonalizmem wewnątrz skarbca a amatorszczyzną na parkingu. Złodzieje zapakowali łup do Audi RS6. Samochód ten, o mocy 600 koni mechanicznych, miał zapewnić im błyskawiczną ucieczkę.

Jednak plan prawie runął przez drobne niedopatrzenie. Ponieważ sprawcy pobrali bilet przy wjeździe, ale zapomnieli go opłacić, automat wyjazdowy zablokował ich drogę. W efekcie szlaban pozostał zamknięty. W luksusowym aucie wybuchła nerwowa atmosfera.

Nagrania z monitoringu ujawniły, że sprawca musiał wysiąść z pojazdu. Następnie siłowo wyłamał on ramię szlabanu, aby umożliwić wyjazd z garażu.

Czy to robota „Mocro-Mafii”?

Skala kradzieży i brutalność działania wskazują na zorganizowaną przestępczość. Eksperci łączą napad na bank w Gelsenkirchen z tzw. „Mocro-Mafią”. Jest to potężna siatka przestępcza, operująca z Holandii, która specjalizuje się w atakach na bankomaty i konwoje.

Kwota 30 milionów euro sugeruje, że akcja była planowana od miesięcy. Mimo sukcesu finansowego, sprawcy zostawili po sobie ślady DNA na wyłamanym szlabanie. Zatem śledczy mają punkt zaczepienia, który może doprowadzić do odzyskania choć części fortuny.

Będziemy na bieżąco monitorować tę sprawę, ponieważ jest to bez wątpienia przestępstwo dekady w regionie Ruhry.

Powiadom
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
Łukasz
24 dni temu

Elegancka akcja.
Widać profesjonalizm!
Przynajmniej policja niemiecka się przećwiczy, bo teraz tylko imigranty ją tresują.